Archiwum
Jan Kasprowicz wieszczem nie był, ale gdy zmuszał swe wargi do wyznania, że rzadko wymawia „krwią przepojony najdroższy wyraz: Ojczyzna” pewnie nie przypuszczał, jaki wielki i przewidujący z niego mag pióra. Szczególnie w tych wersach, które wyszydzały bogoojczyźnianych lizusów, karierowiczów, kupczyków i populistów. Gdyby Kasprowiczowskie strofy ktoś przeczytał zaraz po hymnie, może niektórzy wreszcie by zmądrzeli. Nieważne, czy ze wstydu, czy z lęku przed szyderstwem lub piekłem
Autor: Wasz Redaktor
Spacer po wyludnionych długim weekendem ulicach nasuwa spostrzeżenie, że nasze miasto średnio zdało egzamin z przywiązania do flagi, a deszcz całkowicie pokrzyżował obchody 17. rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Nie oznacza to wszelako, że Mińsk nie obszedł majowych świąt jak należy. Przeciwnie – w piątek MDK urządził całodzienne manewry kulturalne z flagą w tle, a w sobotę po spóźnionej mszy w kościele pw. NNMP, nad placem przy ul. Budowlanej zaświeciło nieśmiałe słońce
Autor: J. Zbigniew Piątkowski, współpraca - Marcin Królik
W tegoroczną majówkę policjanci z drogówki, wzorem lat ubiegłych, zorganizowali akcję „Bezpieczny Majowy Weekend”.
Jak zapewne pamiętamy, podczas niedawnej wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Mińsku, wśród odznaczonych kombatantów nie było Stanisława Cichockiego. Na dodatek nie było go na sali wśród zaproszonych na to spotkanie gości. Karta odwróciła się tuż przed tegorocznymi obchodami rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja
Autor: J. Zbigniew Piątkowski
Swego czasu na okładce naszego tygodnika stowarzyszenie „Koniczynki” działające w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym zmieszało się z siostrzaną organizacją „Dzieciom radość” z Ignacowa. Dla czytelników niewielka różnica, ale nie dla obu organizacji, które - choć działają na rzecz dzieci niepełnosprawnych - ich drogi łączą się tylko podczas wydarzeń kulturalnych, które integrują te środowiska z pełnosprawnymi. Właśnie mieliśmy tego przykłady w ubiegłym tygodniu, gdy pamięć o polskich orłach przenikały tęczowe nutki
Autor: J. Zbigniew Piątkowski
W powiecie mińskim znajduje się przeszło 300 organizacji pozarządowych. Większość z nich stanowią ochotnicze straże pożarne, stowarzyszenia (zwykłe, kultury fizycznej, uczniowskie kluby parafialne), organizacje kombatanckie. Jak się okazuje nie mamy tak zatwardziałych serc i przekazujemy coraz częściej 1% z podatku na działalność takowych organizacji. A na czym ona polega? Jak twierdzą nasi Czytelnicy – na kreowaniu lokalnych inicjatyw i... dawaniu satysfakcji działaczom, potem dopiero jest pomoc potrzebującym. Mimo to mamy gest
Głównymi motywami prac Marka Bojarskiego, które mogliśmy obejrzeć w przedmajowy piątek, są krajobraz i architektura. Wykonane techniką olejną obrazy niestety całkowicie przygniotły sobą samo wydarzenie, którego na dobrą sprawę mogłoby wcale nie być... Wystawę będzie można oglądać w galerii MDK jeszcze do 10 czerwca. Ale najlepiej wybrać się na nią wieczorem. Wtedy obrazy są iluminowane, co najlepiej wydobywa z nich ukryty śródziemnomorski wdzięk, który – mimo różnych sądów – naprawdę tam tkwi
Autor: Marcin Królik
Chociaż strażacy to już nie tylko samo gaszenie pożarów, wciąż im patronuje św. Florian, który również z ogniem nie miał nic wspólnego, ginąc męczeńsko w odmętach rzeki Aruzy. Ale w Krakowie po wielkim pożarze ostała się tylko świątynia pod wezwaniem właśnie św. Floriana. Odtąd ten rzymski legionista stał się patronem zawodów związanych z ogniem - hutników, kominiarzy, piekarzy i strażaków
Autor: J. Zbigniew Piątkowski
Burmistrz Soszyński może uznać się za człowieka szczęśliwego. Nie dość, że Regionalna Izba Obrachunkowa nie stwierdziła żadnych uchybień w wykonaniu budżetu, to jeszcze absolutorium otrzymał jednogłośnie. A w nagrodę za dobrze sprawowane rządy, rada miasta uchwaliła dla swego przewodniczącego podwyżkę
Autor: Marcin Królik
Wójt gminy Siennica dobrze gospodarzył w 2007 roku. Nawet opozycja zagłosowała za udzieleniem mu absolutorium
Autor: (fz)
Czas przyśpieszonego rozwoju cywilizacyjnego i materialnego przyniósł mnóstwo zamętu i bywał przyczyną konfliktu pokoleń. Po wojnie zewsząd i w każdym kierunku szło „nowe”. Młode pokolenie dorastające w czasie wojny i zaraz po jej zakończeniu chciało i oczekiwało zmian. Zmiany były i owszem, wielu tych oczekujących wylądowało na Syberii lub w rodzimych kazamatach, ale i to nie powstrzymało pędu do nowoczesności. Pokazały się pierwsze, wyłącznie na talony, dobra materialne w postaci garderoby męskiej i damskiej, buty, najważniejszy atrybut stroju (wszystkim się zdarły podczas wędrówek ludów i ucieczek przed prześladowcami z Zachodu na Wschód i odwrotnie), ale i pierwsze meble
Autor: Rajmund Giersz
Dyrektorka Gminnej Biblioteki Publicznej w Latowiczu Anna Niedek nie jest usatysfakcjonowana posiadanym lokalem. Jest mały i nie pozwala na zorganizowanie czytelni
Autor: Franciszek Zwierzyński
W czwartek tenisowy turniej vipów, za dwa tygodnie już trzynasta odsłona Mazowieckiej Piątnastki, ale wielki wyczyn i nazwiska nie przysłaniają pracownikom MOSiR-u podstawowego celu ich działalności - sportowej masówki połączonej z rekreacją. Właśnie 1 maja, dzień mistrzostw Mazowsza w kolarstwie terenowym, był okazją do zaludnienia stadionu nie tylko cyklistami
Autor: J. Zbigniew Piątkowski
Na pierwszy dzień maja miński MOSiR zamówił ładną pogodę do godziny 15.00. W tym czasie w okolicznym lesie rozegrany został wyścig XC najlepszych na Mazowszu górskich kolarzy, dla których nie ma złej pogody. Wśród medalistów nie zabrakło mińszczan, a srebro i dwa brązy przypadły rodzinie Tomkiewiczów
Autor: J. Zbigniew Piątkowski
Ubiegły długi weekend był obfity w piłkarskie zmagania - oprócz 3-4 maja mecze rozgrywano w środę, 30 kwietnia i czwartek, 1 maja. Drużyny MLS-u walczyły 30 kwietnia oraz 3-4 maja, odnosząc po 2 zwycięstwa. Siedlecka okręgówka i A-klasa walczyły 1 maja i w weekend, 5 razy wygrywając, 4 remisując i odnosząc 4 porażki. W weekend na boisko wyszły zespoły A-klasy, Warszawa III i siedleckiej B-klasy - zanotowały 2 klęski i 1 wygraną. Najwiekszą porażkę poniósł warszawski Junak, przegrywając 0:11 z Józefovią oraz Laskar (1:10 z Miedzanką). Najlepiej zaprezentowała się mińska Mazovia, ogrywając 5:0 Sępa z Żelechowa
To nie jest tylko promocja ryb jako dania, które coraz częściej gości na naszych stołach. To również zapowiedź wydarzenia, które już wkrótce odegra znakomitą rolę w mińskiej gastronomii. By przybliżyć naszym Czytelnikom jej walory, podpowiadamy, że za tydzień będzie o sushi
Autor: (G-F)