Archiwum

Wtorek 6 kwietnia. Na parkingu pod mińskim dworcem kolejowym zjawia się czarna mazda. W tej samej chwili do samochodu, w którym siedzi dwóch mężczyzn i kobieta, podbiega kilkunastu policjantów.

Parę minut po godzinie 6 rano 17 kwietnia jadące w kierunku Siedlec Daewoo Espero zjechało na przeciwległy pas ruchu, gdzie zderzyło się z nadjeżdżającym z przeciwka Fiatem Brava. Siła uderzenia była tak wielka, że – jak ujawniają policjanci – dosłownie zmiażdżyła obie osobówki.
Niespodziewanie wzbogacone o żal po katastrofie pod Smoleńskiem uroczystości ku czci pomordowanych w Katyniu, które 13 kwietnia odbyły się w ZS nr 2, miały też policyjny akcent.

Mińszczanie to ludzie wsobni, nieskorzy do wylewności. Ale pod tą indiańską, niewzruszoną twarzą kipi istny gejzer. Tak też obchodzono u nas żałobę po smoleńskiej katastrofie. Na mieście oprócz słabo rzucających się w oczy flag z kirem nie było szczególnych oznak celebracji – w sklepach jak zwykle robiono zakupy, w knajpach nastrojowa muzyka nakładała się na rozmowy o pracy – ale gdy temat wąską strużką już przeciurknął, dało się poznać, że ciśnienie, choć podziemne, sięga zenitu
Autor: Marcin Królik

- Ruch Przyjaciół Harcerstwa jest ruchem społecznym i apolitycznym, zrzeszającym osoby, które doceniają rolę prawdziwego harcerstwa w kształtowaniu przyszłego dojrzałego społeczeństwa. Doceniając, chcą pomagać. Ten ruch ma swój początek w latach międzywojennych ubiegłego stulecia. Ale nigdy nie był tak potrzebny jak teraz, w czasie niebezpiecznego rozpadu ładu moralnego – alertuje senior ZHP, Miron Krajewski
Autor: (jaz)
Ona to 55-latka z okolic Kałuszyna, on o pięć lat starszy mińszczanin. Ona właśnie straciła męża. On daje ogłoszenie towarzyskie, ona odpowiada. Po kilku telefonach kobieta pierwszy raz w życiu czuje się kimś wyjątkowym. Nawet z mężem nie czuła się taka doceniona, a przecież też go kochała... Czy na pewno?
Autor: Janko Fridayski

Joanna Nojszewska przed wielu laty obiecała córce Teofila Zawadzkiego bronić pamięci o nim i o wszystkich pomordowanych w Katyniu 70 lat temu. 13 kwietnia 2010 roku w Jakubowie z dumą i łzami w oczach wyznała, że wypełniła dawne zobowiązanie. Dzięki jej inicjatywie zespół szkół w Jakubowie, przy wsparciu urzędu gminy i mieszkańców, przygotował uroczystość uczczenia pamięci ofiar Katynia ze szczególnym wspomnieniem dawnego kierownika jakubowskiej szkoły – Teofila Zawadzkiego
Autor: Paulina Piotrowska

Tych uroczystości nie można było przełożyć, choć w całym kraju od czterech dni panowała żałoba. We wtorek 13 kwietnia w trzech mińskich szkołach – GM-2, Mechaniku i Ekonomie upamiętniono nie tylko 70 rocznicę mordu katyńskiego, ale też tragicznie zmarłych członków delegacji prezydenckiej pod Smoleńskiem. Symbolami pamięci były słowa i milczenie, a pieczęciami – sadzonki certyfikowanych dębów z podkładem ziemi prosto z katyńskich mogił...
Autor: J. Zbigniew Piątkowski

Podstawówka, gimnazjum, liceum i szkoła wyższa - to standardowa droga kształcenia, na której końcu znajduje się wymarzona praca. Cały proces edukacji opiera się właśnie na dotarciu do upragnionego celu, a w konsekwencji do zarabiania. Niekiedy jednak na tym szkolnym szlaku pojawiają się trudności lub na jego końcu spotykamy deficyt miejsc pracy. Wtedy z pomocą przychodzą targi pracy…
Autor: Justyna Kowalczyk

Zgodnie z rozporządzeniami Wojewody Mazowieckiego z sierpnia i października 2005 roku gminy Sulejówek i Halinów uznane zostały za aglomerację. Zobowiązano je także, aby zgodnie z prawem unijnym skanalizowały swoje tereny w zakresie ścieków sanitarnych do roku 2015 w 95%. Stąd, w interesie obopólnym, w celu uzyskania funduszy został zawiązana w 2008 roku spółka Eco-Inwestycja z siedzibą w Sulejówku
Autor: Franciszek Zwierzyński

- Wiosną wszystko kwitnie wkoło - jak śpiewali Skaldowie, ale wiosna to także rozkwit inwestycji, a jednym z nich są drogi. Jaki jest ich stan, widzą (i wiedzą) nie tylko kierowcy. Ale już niedługo czeka powiat istny drogowy boom. Zresztą za sprawne rozwiązywanie problemów drogowych w powiecie dyrektor Andrzej Solonek otrzymał brawa od radnych powiatowych, co nie często się zdarza. Właśnie szef powiatowych drogowców należy do tych nielicznych, których taki zaszczyt dosięga po corocznym sprawozdaniu. A z niego wynika, że wiosna przyczynia się do rozwijania asfaltowych łąk
Autor: Jacek Lichomski

Widzimy ich za biurkami, nierzadko w stosie urzędowych papierów i z telefonami. Widok to codzienny i jesteśmy do niego przyzwyczajeni, bo gdzieżby indziej znaleźć można było władze i urzędników gminy. Ale można ich spotkać także w miejscu nietypowym, mającym z polityką niewiele wspólnego, bo… na hali sportowej. To dzięki organizowanym od kilku lat igrzyskom samorządowym
Autor: J. Zbigniew Piątkowski

Po targach szkół wyższych przyszedł czas na szkoły średnie. Teraz to gimnazjaliści staną przed trudnym wyborem, który w przyszłości okaże się być bardzo znaczący dla ich dalszego rozwoju i kształcenia. Niestety, sama decyzja może nie wystarczyć. Trzeba jeszcze zdać egzamin gimnazjalny na wystarczającym poziomie i wtedy można dopiero spełniać edukacyjne marzenia
Autor: Justyna Kowalczyk

Najlepszy pomnik, jaki możemy wystawić zmarłemu, to ten w pamięci żywych. Jeżeli ona zginie, grobowiec – choćby najdostojniejszy – będzie tylko reliktem. Ale skoro już decydujemy się pochować szczątki – szczególnie w miejscu uznanym za narodowy panteon – trzeba sobie zdać sprawę, że tak naprawdę nie grzebiemy człowieka, a jego czyny, które od niego samego są większe. Gdyby tak urządzić lustrację, większość lokatorów Skałki czy Wawelu powinna stamtąd wylecieć z hukiem
Autor: pod redakcją Marcina Królika

Czy trzeba umrzeć i to tragicznie, by o człowieku mówiono tylko dobrze? A gdy stanie się to w miejscu symbolicznym, strata urasta do rangi mitycznej hekatomby z łzawymi manifestacjami i deklaracjami wspólnoty. Na jak długo wystarczy nam tego żalu i czy w ogóle ten masowy ból jest prawdziwy...
Autor: Wasz Redaktor

Nawiązując do „Spadów medialnych” z 15 numeru tygodnika Co słychać? mówiących o godzinie śmierci Chrystusa czuję się wywołana do tablicy, bo nie kieruje mną głupota ani nie można mnie zaliczyć do tzw. wierzących.
Autor: Z poważaniem Nadzieja Ostrowska