Mińsk katastrofalny

Mińszczanie to ludzie wsobni, nieskorzy do wylewności. Ale pod tą indiańską, niewzruszoną twarzą kipi istny gejzer. Tak też obchodzono u nas żałobę po smoleńskiej katastrofie. Na mieście oprócz słabo rzucających się w oczy flag z kirem nie było szczególnych oznak celebracji – w sklepach jak zwykle robiono zakupy, w knajpach nastrojowa muzyka nakładała się na rozmowy o pracy – ale gdy temat wąską strużką już przeciurknął, dało się poznać, że ciśnienie, choć podziemne, sięga zenitu

Żałość podskórna

Mińsk katastrofalny / Żałość podskórna

Miejscem, w którym najsilniej uzewnętrzniliśmy nasze skrywane pod maską codzienności odczucia, obawy, żale i podejrzenia, był – jak łatwo się domyślić – internet. Na mińskich stronach portalu Gazeta.pl powstało specjalne poświęcone katastrofie forum i księga kondolencyjna. Właśnie tam, anonimowo, a więc z dużo większą odwagą pokazaliśmy, co myślimy naprawdę. Jeśli ktoś zarzucał mińszczanom, że tragedia niewiele ich obeszła, - a były i takie głosy – po lekturze tych postów powinien zmienić opinię.
I jeśli coś może martwić w tym wylewie wirtualnej ekspresji, to kierunek, w którym podążyła. Po początkowym szoku i niedowierzaniu (Chcę się obudzić – pisze zaba_pelagia), próby racjonalizacji i nawoływanie do umiaru w snuciu hipotez na temat wypadku (te setki bzdur, dziesiątki teorii spiskowych niczemu nie służą – przekonuje kicior99) i wreszcie szukanie winnych biorące górę w miarę rozwijania się wątku. Nie jesteśmy w tym specjalnie różni od ogółu społeczeństwa czy ludzi tłoczących się ze zniczami pod Pałacem Prezydenckim i dowodzących, że światem rządzi szatan.
Ale od początku. Pozwólmy przemówić samym internautom znad Srebrnej.
Żal i kondolencje
BlizniaczkiAiJ: Żal, że się za mało kochało, że się myślało o sobie, że się już nie zdążyło…
Maeve_binchy: Żal ludzi kimkolwiek byli, jakiekolwiek mieli poglądy. Niech spoczywają w pokoju, a rodzinom można życzyć ukojenia.
Elżbieta K: Jestem dumna z pracy i postawy Prezydenta, jego żony oraz jego sztabu. Cześć ich pamięci. (…) ich śmierć nie pójdzie na marne, wielu podniesie głowy i będzie ich naśladować. Pokazali co to jest patriotyzm, służba publiczna, miłość i trwałość rodziny – wartości dotąd w niełasce – i nadali im wysoką rangę.
Węgierski77: Polska straciła wielkiego męża stanu i mój kraj Węgry stracił prawdziwego przyjaciela. W tej tragicznej chwili łączę się z narodem polskim w bólu i smutku.
Czeski autor: Wierzę, że znajdziecie szybko nowego prezydenta, który będzie równie dobrze szukać przyjaźni między Czechami i Polakami jak pan Kaczyński. (…) Dużo energii dla reszty rodziny zmarłego i narodu polskiego.
Barabaara6: Żałoba skończona, więc już można napisać. Nie płakałem po prezydencie!
Kto nam to zrobił?
Kremlek: To Tusk z Putinem odpowiadają za katastrofę. Wystarczy zastanowić się nad tym, kto odniósł większe korzyści z tej tragedii. Zginęli dwaj główni rywale Komorowskiego do prezydentury. Pozbyto się niewygodnych ludzi jak Kurtyka, Kochanowski, Stasiak…
Prioson.joliet: Dziwne, że Towarzysz Jarosław nagle zrezygnował, nie było na pokładzie nikogo ze spin-doktorów, nie było zero-Ziobry. Fakty nasuwają się same. (…) Jakby miały LK zabić obce służby, to nie w momencie, gdy był już przegrany. Nawet fajnie by było oglądać jego porażkę w wyborach – a właściwie klęskę. Wniosek jest jeden…
Luna1964: Putin wykręcał żarówki na pasie, żeby było szybciej, kazał wieży rozmawiać po rusku z dialektem marsjańskim, starał się szybko wyprodukować złą pogodę i jeszcze wykopał rów i posadził drzewo. Uff, ale się napracował!
Jaki w tym sens?
Para-noir: Dziś w TV usłyszałam jak jeden z katolickich duchownych mówi, że dla ateistów katastrofa nie ma sensu, bo przypadek, zbieg okoliczności… Przyznaję mu rację. Dla mnie to wydarzenie nie ma sensu. Po zbadaniu wszystkich okoliczności będzie można wyciągnąć wnioski na przyszłość, np. lepsze samoloty czy lepsze przepisy bezpieczeństwa. Jaki sens ma katastrofa dla katolików?
You-know-who: Nie sądzę, że byłoby dobrze zwalać winę na Pana Boga albo odwrotnie, pogrążyć się w modlitwie i kropka. Mnóstwo ludzi zginęło i coś lub ktoś tu zawinił. Rodzinom tych ludzi należy się dokładne wyjaśnienie.
Tołstoj twierdził, że kto swą wioskę znalazł, ten świat znalazł. Nie do końca się z tym zgodzę, chociaż w tym przypadku coś jest na rzeczy. Nad Srebrną znajdujemy może nie fraktalne odbicie świata, ale Polskę w pigułce na pewno.

Numer: 2010 17   Autor: Marcin Królik



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *