Wojewoda w mieście powiatowym to gratka. Może nie dla zwykłych podatników, bo ich się zazwyczaj na takie wizyty nie zaprasza. Zresztą, pewnie by nie przyszli, ale samorządowcy – owszem. Nie tylko przyjechali do mińskiego pałacu, ale też wytrzymali ponad cztery godziny monologów gości, cierpliwie czekając na możliwość zadania pytania. W …