Tak, nikt już nie powie, że do świąt jeszcze sporo czasu. Wystarczy wejść do jakiegoś marketu, by szybko się z niego wycofać. Nawet rakiem, byleby nie wpaść w szambo podekscytowanych zakupowiczów. Tymczasem są do wyrównania rachunki, a bez ekspiacji ducha, trudno żądać tężyzny ciała. No, chyba, że ktoś po rocznym odpoczynku właśnie w święta …