Spady medialne

13 (860) 2014

Mury rosną, ale… pojawiają się nieprzewidziane kłopoty. Podczas prac ziemnych, prowadzonych w ubiegłym roku, okazało się, że trzeba było wykonać kosztowne odwodnienie. Tego zadania nie przewidziano w projekcie /.../ radni dołożyli na remont dodatkowo 400 tys. zł.
- Podobno wylali olbrzymią betonową płytę. Tylko kto ją widział...

A co do obwodnicy południowej – to przecież ona nie rozwiąże problemu Sosnkowskiego, /.../ Według mnie to jest kiełbasa wyborcza.
- I do tego marnej jakości. Śmierdzi zaraz po elekcji jak np. SKMka.

12 (859) 2014

Spotkanie podobało mi się, ale było za krótkie. Za mało wypowiedzi i opinii pana Gajosa. Chciałam usłyszeć więcej o nim, a nie o kondycji polskiego teatru. To w końcu miała być promocja jego biografii. I ta nieszczęsna sala! Naprawdę nie można było zaplanować w bibliotece sali wystarczająco dużej i klimatyzowanej? Kolejny raz było za ciasno, za gorąco i za duszno.
- Nawet Gajos nie dogodzi, gdy powietrze się nie chłodzi.

Mińskie lotnisko znajduje się w dosyć długim, trwającym od wielu lat procesie modernizacji.
- Może zdążą skończyć, zanim panu P. zechce się reaktywować

11 (858) 2014

To, że w Mińsku ponad 50% codziennego handlu odbywa się artykułami przemysłowymi powoduje, że opracowany wcześniej podział jest zachwiany. I nigdy nie będzie taki, jaki był w założeniach.
- Identycznie jest ze Starym Rynkiem, fontanną, eurokiblem i każdą poronioną inwestycją.

Nie chcę uczestniczyć w zbiorowym amoku ani go firmować. Grupa radnych, z zemsty, postanowiła kilka tysięcy mieszkańców mojego okręgu wyborczego pozbawić inwestycji. /.../ Wójt starał się dogodzić wszystkim. To uczciwy człowiek, ale bez doświadczenia. Żal mi go…

10 (857) 2014

Miasto chce zmienić stawki opłat targowych. Proponowane są zupełnie inne niż te funkcjonujące obecnie (…) Według nowych zasad targowisko będzie nosić nazwę Mój Rynek.
- Mój, czyli burmistrza i spółki radnych, którzy przez niewłaściwą modernizację odebrali kupcom chęć do handlowania, a mińszczanom chęć do kupowania.

Mińsk stał się niechlubnym przykładem bałaganu reklamowego. Znalazł się nawet na widokówkach przesłanych do wszystkich posłów, jako przykład szpecenia miejskiej przestrzeni.
-

9 (856) 2014

Na kilku drzewach przy ul. Kościuszki w Mińsku pojawiły się specjalne siatki ochronne,mające chronić przechodniów przed zanieczyszczeniami ze strony ptaków (…) Koszt siatek nie jest duży, siatka o powierzchni 200x5 m kosztuje ok. 700 zł.
- Ile drzew rośnie przy mińskich chodnikach i parkowych alejkach? Jeśli tylko tysiąc, to z robocizną trzeba wyłożyć prawie milion. Sokolnik na pewno byłby tańszy i... skuteczniejszy.

Obecnie to już norma, że w wydawnictwach przewodnikowych i turystycznych publikuje się wykaz cyklicznych wyd

8 (855) 2014

Policjanci zapewniali, że dołożą wszelkich starań, aby uwagi i postulaty zgłoszone podczas debaty były zrealizowane – o czym poinformują podczas następnej debaty.
- Mają więc rok, a ile zwykły obywatel potrzebujący pomocy mundurowych... Prawie 10 minut na dotarcie patrolu. To wieczność w obliczu śmiertelnego zagrożenia.

Zespół kontrolujący stwierdził, iż targowisko nie zostało wyposażone w oświetlenie, urządzenia sanitarno-higieniczne, miejsca parkingowe oraz nie jest podłączone do sieci elektromagnetycznej, co oznacza, że nie został spełniony warunek wypłaty pomocy.

7 (854) 2013

Ulubieńcem prof. Katarzyny Pawłowicz (PiS) został Marcin Jakubowski burmistrz Mińska Mazowieckiego. Nieustannie jest on zaszczycany korespondencją w formie listów otwartych od pani posłanki, lub też dowiaduje się od policji, że Pawłowicz złożyła na niego doniesienie do prokuratury.
- Bez jaj, jeśli PiS dojdzie do władzy, takie uczucia mogą się przydać.

Przez weekend mińszczanie w swoich domach i mieszkaniach nie mieli ogrzewania. W niektórych mieszkaniach ciepło wróciło dopiero w niedzielę wieczorem. To jednak nie koniec. Ogrzewania może znów zabraknąć w najbliższych

6 (853) 2014

Ogólnopolska premiera w Siedlcach to prawdziwa gratka dla wszystkich, którzy chcą pierwsi wiedzieć, co w teatrze piszczy.
- Gdyby to były np. Dziady, ale to tylko przygody dra Wezóła, niedorajdy z Rancza, więc po co udawać kulturalny orgazm.

Okazało się bowiem, że wnioskodawcy zbyt późno złożyli projekt uchwały i nie została ona zaopiniowana przez burmistrza.
- Tak jest, osądzić, skazać i osadzić w wawelskich katakumbach i jak najbliżej prezydenta Kaczyńskiego.

5 (852) 2013

Burmistrz Mińska Marcin Jakubowski często przeprowadza szybkie internetowe sondaże wśród mieszkańców./.../ nie ukrywa, że dzięki przeprowadzonej ankiecie starał się poznać nastroje mieszkańców.
- I poznał, a kiedy przyszedł czas próby charakteru, zasłonił się prawem.

Komisja nie podsumuje zakończonej właśnie kontroli burmistrza dotyczącej zatrudnienia w urzędzie miasta i w jednostkach podległych. Nie przeprowadzi też dwóch zaplanowanych kontroli, nie sprawdzi jak przyznawano dotacje stowarzyszeniom...
- Nowa rewizja myśli tak samo, ale tłumaczy całkiem

4 (851) 2014

W czasie koncertu zdarzyło jej się zapomnieć tekst i przerwać utwór… I bynajmniej nie była to sytuacja krępująca! Wręcz przeciwnie. Entuzjazm widzów był jeszcze większy, śmiech Jandy radośniejszy, a pożyczenie okularów od jednej z osób na widowni w celu odczytania tekstu piosenki, którego zapomniała – nie do opisania. Pełen profesjonalizm w tym (nie)profesjonalizmie.
- Midas nawet gów..o zamieniał w złoto. Fanka Jandy wcale nie jest gorsza od władcy Frygii.

Czy zadłużenie samorządu to cnota, czy fakt godny
pot

3 (850) 2014

Mój były partner opisał sielankowo życie, jakie wiedliśmy. Pewnie zabrzmi to absurdalnie, ale nie miałam żadnego wpływu na treść artykułu (...) W moim związku czułam się, jakbym była w innym świecie, gdzie istniał tylko mój partner i jego potrzeby. Byłam, jak narkoman uzależniony od heroiny, jak alkoholik, który wie, że nic dobrego z picia nie wynika, a mimo to, dalej pije.
- Wyjście jest tylko jedno – intensywne leczenie bez używania klamek

W ostatnich dniach grudnia 2013 roku rozebrano najstarszy budynek w Mińsku, który znajdował się

1/2 (848/849) 2014

Grudzień to czas prezentów – kiedy na ostatniej sesji przyjmowano budżet miasta na 2014 rok, każdy radny otrzymał urządzenie do głosowania. (…) Koszt zakupu systemu do głosowań to 14 tys. zł (netto), ale za marzenia się płaci…                                                         - Radni jak dzieci, więc lubią się bawić. Na koszt

51/52 (846/847) 2013

Partyjni koledzy Błaszczaka wyciągnęli najcięższe działa w obronie jego kandydatury łącznie z groźbą zaskarżenia całej uchwały do wojewody, argumentując, że klub radnych może rekomendować dowolnego kandydata a rada musi to zaakceptować.
- Sam Błaszczak niewiele zrobi, ale przynajmniej rozróżni dobro od zła.

Jeśli nie lubi swojego politycznego przeciwnika, można z nim walczyć na argumenty, można deprecjonować każde jego działanie, można też wysyłać niepoparty żadnymi argumentami donos w nadziei, że władze wyższego szczebla pozbawią go sprawowanej funkcji

50 (845) 2013

Już wiadomo, że do końca roku do mińskiego budżetu wpłynie o pół miliona złotych mniej z opłat śmieciowych niż planowano. Wynika to z faktu, że liczba mieszkańców, którzy na podstawie złożonych deklaracji zostali objęci opłatami śmieciowymi, jest niższa niż zakładano.
- Mińszczanie wolą emigrować niż płacić.

Będziemy trenować, ale nie nastawiamy się na wyniki. Robimy to dla fanu. Chcemy w ten sposób pokazać młodym, że niekoniecznie trzeba spędzać wolny czas przed komputerem.
- Nie, to na pewno nie piłkarze, a hokeiści. Aż dziwne, bo

49 (844) 2013

28 tys. zł to koszt publikowania w gminnej gazecie „Głos Ziemi Mińskiej” artykułów i ogłoszeń z tej dziedziny, a tylko 17 tys. zł to środki na pomoc materialną dla rodzin z problemem uzależnień. Nikt jednak nie zakwestionował słuszności tych proporcji.
- Ta dziedzina to zwalczanie alkoholizmu i używek. Wszystkie coraz droższe, więc nie dziwmy się, że kosztują...

Moim zdaniem, ten, kto kocha Polskę, powinien: płacić podatki, nie dawać łapówek, wspierać polski przemysł i chodzić na wybory. Amen!
- W obecnej sytuacji każda złotówka oddana rządowi to skazywanie kocha

48 (843) 2013

Jak opozycja, zwłaszcza ta samorządowa, może „dopaść| burmistrza PO i jego środowisko polityczne? Najlepiej przy pomocy organów zewnętrznych, budzących powszechne zaufanie.
- A jakiż to organ śledczy budzi zaufanie? Nawet tym przy korycie nie sposób się nażreć.

Nie robię kariery dyrygenta. Ja po prostu lubię dyrygować i pracować nad muzyką w gronie wspaniałych ludzi i robię to zawsze wtedy, kiedy tylko nadarzy się okazja. Zresztą, stała praca z jednym zespołem nie wyklucza przygód z innymi orkiestrami czy chórami.
- N

Zobacz więcej: [1]      «      18   |   19   |   20   |   21   |   22      »      [23]