Numer 3 - ∞ /1318 - ∞/
22.01.2023
Numer 3 - ∞ /1318 - ∞/ 22 stycznia 2023
• Leci z sieci• Szmal za stal• Łasy na trasy• Sieje nadzieje• Na Boże Narodzenie i 2025 rok• Wiekowa odnowa
KUP SUBSKRYPCJĘ
Zaczyna się wreszcie dziać, choć tegoroczny wrzesień niczym się nie różni od innych początków roku szkolnego. My też idziemy do pierwszej klasy... telewizyjnej. Tak oto w 18. roku wydawniczym dorośliśmy do radiowizji, czyli prawdziwego radia i telewizji. A skoro mają być prawdziwe, to ze studiem i programami na żywo. Aż miło pomyśleć, co się …
Autor: Wasz Redaktor
Wszystko wskazuje, że stanie się wola możnych tego świata. Obwodnica ruszy jeszcze w sierpniu, Himilsbach siądzie obok biblioteki za całe 40 tysięcy na początku września, a Korę wsadzą za kratki w październiku. Procedury kar nie dotyczą niejakiego Marcina, męża niejakiej Plichty. On to ma układy, że aż trudno uwierzyć w prawo, nie mówiąc o …
Już na wakacyjną nudę medialną nie trzeba baśni o potworach czy leśnych nimfach zmieniających kierowców w opętane żądzą bestie. Teraz nie warto niczego wymyślać, bo życie przerosło najgroźniejsze sagi o krwiopijcach. Wampiry i zmory same wychodzą z ciemności lub są wystawiane na pożarcie. I nikt przed nimi nie ostrzega, i nikt po nich nie sprząta...
Wakacje, wakacje i… prawie po wakacjach. Bez przesady – jeszcze przez trzy tygodnie można jak nie odpocząć, to trochę odetchnąć. Nawet świeższym powietrzem, bo przecież od św. Anki powinny być chłodne noce i poranki. Jednak nie są i nie jest to jedyna niespodzianka tegorocznego środka lata…
Wszyscy na ekranach TV śledzimy poczynania naszej reprezentacji na olimpiadzie w Londynie. Super, że polska telewizja tak obficie transmituje relacje z pojedynków. Ja natomiast dziś dowiedziałam się nieoficjalnie, że na paraolimpiadę nie zostanie wysłany nawet jeden reporter. Jasne, po co transmitować coś takiego – napisała do nas Monika Sosińska, …
Serafiny to płomienne anioły. Są tak niezwykłe i przerażające, że nigdy nie były bożymi posłańcami wśród ludzi. Władysław Serafin to szef różnych organizacji rolniczych. On ludzi, a nawet dziennikarzy się nie boi, a gości – nagrywa... Ot taka chytra przypadłość. My także mamy na nią ochotę, ale całkiem legalną i z przesłaniem medialnej …
Autor: Wasz redaktor
Marek Hłasko mawiał, że z dobrą kobietą nie boli życie, po dobrym jedzeniu – brzuch, a po dobrej wódce – głowa. Nie on tę prawdę wymyślił, ale przecież uznać ją za swoje życiowe motto nie jest grzechem. Dużo większym barbarzyństwem jest nadużywanie cierpliwości, tolerancji i honoru bliźnich. Wtedy dobro zmienia się w zło i... boli
– Najlepiej siedzieć w domu – zwierzył mi się znajomy po wyprawie nad jeziora. Zapamięta tę wyprawę do końca życia, bo nigdy tak go nie lubiły jadowite owady i nigdy nie najadł się tak do syta burzowego strachu. Uciekli znad wody w środku nocy i szybko tam nie wrócą. Dla nich Mazury już nie są cudem natury
Sport zawsze był nieobliczalny i może dlatego tak ciekawy. Jak życie, które nas unosi pod obłoki szczęścia lub ściąga w otchłań rozpaczy. Między tymi ekstremami jest względny spokój, jak między kolejnymi meczami. Ale życie jest grą o znacznie wyższą stawkę, przy której brak naturalnego, bliskiego i czynnego kąpieliska jest błahostką
Życie nie lubi próżni, więc skwapliwie zapełnia wszystkie pustki nową grawitacją. Ale nowe nie musi być lepsze od przeszłego. Tak mówią doświadczeni przeciążeniami tradycjonaliści. Smakosze nowości nie ustają w dążeniu do nieodkrytych jeszcze doznań. Lecą jak ćmy do niebezpiecznych płomieni...
Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło – obiecuje pachnące nadzieją przysłowie. I choć trąci ono ekshibicjonizmem, to jednak nawet złudna wiara w lepszą przyszłość pozwala lepiej żyć. Taką mentalną ucieczkę wymyślili kibice przegranych na Euro drużyn. Najciekawsze, że przewodzą im dwie katolickie nacje – Polacy i Irlandczycy
Piłkarskie Euro 2012 rozkwitło niczym wielobarwny kwiat 16 reprezentacji podziwianych na ośmiu stadionach Polski i Ukrainy. Chyba nie ma w Europie rodziny, w której domownicy pozostaliby obojętni wobec uroków futbolu. Kto jednak wie, czy kulisy Euro nie są ciekawsze od wydarzeń między bramkami...
W czerwcu wrócił kwiecień, a nasz biedny kraj lada dzień napadną hordy kibiców. I co w tej sytuacji ma począć spokojny człowiek? Nic tylko rozpalić w kominku, zepsuć telewizor i... czytać. Cokolwiek, byleby nie oglądać porażającego futbolu. A między rozdziałami – spać i śnić...
Na wschodzie rośnie potęga kultury i rozwoju. Nie, nie na Białorusi czy Ukrainie, a w gminie Mrozy, która już otwarcie konkuruje z Mińskiem o miano samorządowego kreatora zmian. Stolicę powiatu osłabiają także coraz prężniejsze Halinów i Kałuszyn, zapewniając mieszkańcom nie tylko zbyt drogie igrzyska, a inwestycje w kulturową infrastrukturę
W maju jak w raju? Niekoniecznie, gdy prezes socjalnej prawicy ogłasza abolicję dla liberalnych nieudaczników z rządu, a szef partii swego nazwiska wiesza niczym Luter na drzwiach katedry swój apostatyczny manifest. Jedynie związkowcy po wyczynach pod Sejmem są dziwnie spokojni. Może to jednak być cisza przed burzą…
Jedni z nudów opowiadają dowcipy, a inni kawały wcielają w życie. Można więc kobiecie dogodzić jednym palcem naciskając odpowiednie cyfry PIN-u, ale lepiej kupić jej kartę bankową, by się nie męczyć zakupami. Bo na kobiety nie działa konto, a szczere uczucie. To nie fanaberia, a prawdziwe życie. Wcale niepolityczne...