- To pic na wodę i fotomontaż - mówi do kamer najlepszy minister rządu panów Kaczyńskich. Pic z pisem różni tylko jedna litera, ale po tej wypowiedzi i innych harcach władców IV Rzeczpospolitej - różnica się zaciera. Nie zapytam, gdzie tu prawo, gdzie sprawiedliwość, bo nie ma to najmniejszego sensu. Zapytam, gdzie wstyd i godność...