Niektórzy mińszczanie czekają latami na inwestycje, ale nie przychodzi im do głowy, by swoimi problemami denerwować burmistrza i radnych. Wiedzą, że władza ma ważniejsze sprawy do szybkiego załatwienia, a oni czekają 40-50 lat to i poczekają jeszcze dekadę. Nie wszyscy są tacy cierpliwi, o czym świadczy październikowa sesja rady miasta, podczas …