Celestynów sesyjny

Porządek listopadowej sesji rady gminy Celestynów nie zapowiadał jej burzliwego przebiegu, chociaż obecność przedsiębiorców z Jatnego, czyli zagłębia biznesu, mogła na to wskazywać

Drogi i prądu!

Celestynów sesyjny / Drogi i prądu!

Uchwałę intencyjną w sprawie budowy drogi w Jatnym wprowadził do porządku obrad wójt Stefan Traczyk tuż przed sesją. Z tego powodu rozpoczęcie obrad opóźniło się prawie o godzinę, gdyż do projektu uchwały musiała odnieść się komisja finansów. Licznie zgromadzona publiczność, a wśród niej najwięksi biznesmeni z Jatnego, niecierpliwili się, bo jak twierdzili: czas, to pieniądz. Nie doczekawszy się rozpoczęcia sesji wielu przedsiębiorców opuściło salę, ale ci co zostali – narzekali.

– Kontrahenci przyjeżdżający z zagranicy do naszych firm dziwią się, że prowadzimy przedsiębiorstwa na takim zadupiu – mówił jeden z pozostałych na sesji biznesmenów. – Droga dziurawa niczym ser szwajcarski, brak chodnika, dostatecznego oświetlenia, a na dokładkę brakuje rowów przydrożnych, które po ulewie zbierałyby wodę z jezdni i naszych parkingów. Nie dbacie o nas, a przecież do budżetu gminy wpływa od przedsiębiorstw w Jatnym wiele set tysięcy złotych podatku od nieruchomości i dochodowego od przeszło tysiąca pracowników. Czy tak się dba o kurę, która znosi złote jajka? – pytał się wójta i radnych rozżalony przedsiębiorca.

Za właścicielami firm upomniał się radny Zbigniew Konefał uświadamiając, że wszystkie inwestycje na terenie gminy są finansowane z podatków płynących od przedsiębiorców z Jatnego i Celestynowa.

– Od trzydziestu lat nie włożono w Jatne nawet złotówki, a wy koledzy przebieracie dziś nogami, jakby was szpilki w tyłki kłuły, zastanawiając się czy remontować drogę biegnącą od krajowej K-17 przez Jatne do Celestynowa i Otwocka. Chwała wójtowi, że przedłożył dziś radzie projekt uchwały w sprawie współfinansowania modernizacji drogi z powiatem otwockim. Według mnie powinniśmy bez zastanowienia uchwałę podjąć – mówił radny Konefał.

Radny Tadeusz Floriańczyk stwierdził, że jest przeciwny podejmowaniu uchwały, która nie określa wysokości kwoty, jaką gmina chce przeznaczyć na drogę. Dodał też, że nie znając jeszcze przyszłorocznego budżetu, nie powinno się podejmować tego typu zobowiązań.

Projektu uchwały bronił autor, czyli wójt Traczyk.

– To jest tylko uchwała intencyjna – przekonywał. – Podejmując ją damy sygnał powiatowi, że jesteśmy chętni i gotowi współfinansować remont ich drogi. Wysokość naszego udziału określimy, gdy będziemy już znali całkowity koszt budowy i budżet na rok 2013. Ta uchwała do niczego jeszcze nas nie zobowiązuje. Pokazuje tylko intencję – mówił wójt.

Adwersarze jednak nie dawali za wygraną, zastanawiając się, po co uchwała skoro do niczego nie zobowiązuje.

– Panie wójcie, jest pan nieudolny w swoich działaniach. My radnymi jesteśmy dopiero dwa lata, a pan zarządza gminą już sześć lat. Przez ten okres czasu już dawno powinien pan zinwentaryzować gminne i powiatowe drogi i wskazać radnym, że ta biegnąca przez Jatne jest strategiczna i ważna dla przedsiębiorców, którzy do budżetu gminy przelewają każdego miesiąca setki tysięcy złotych – wypominała radna Izabella Filipowicz-Żaroń.

Jeden z przedsiębiorców zaproponował, żeby gmina podniosła jemu i jego kolegom z Jatnego podatek na przykład o 2 zł z metra nieruchomości i w ten sposób uzbieraną kwotę przeznaczyła na drogę.

– Jesteśmy chętni pomóc gminie, sobie i mieszkańcom wsi Jatne. Dajcie nam tylko taką możliwość – mówił biznesmen. W końcu radni uchwałę przyjęli większością głosów przy stosunku 10 za, 1 przeciw i 3 wstrzymujące się.

Cóż, należy mieć nadzieję, że w przyszłym roku tak powiat, jak i gmina, znajdą fundusze i drogę w Jatnym naprawią.

Numer: 2012 46   Autor: Andrzej Kamiński



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *