Gminy śmieciowe

Opłaty za odbiór odpadów komunalnych zaczynają uderzać po kieszeni każdego mieszkańca powiatu mińskiego. Jednak nie wszystkich dotykają w sposób jednakowy, bo zróżnicowanie w stawkach między gminami osiągnęło niespotykany wcześniej poziom. Mają jednak jedną wspólną cechę – wszystkie szybciej lub wolniej rosną…

Odpady na raty

Gminy śmieciowe / Odpady na raty

Śmieci to temat, o którym mówi się teraz w każdej gminie. W większości z nich radni uchwalili niedawno podwyższone stawki za odbiór odpadów, a pozostałe mają to jeszcze przed sobą. Wszystko zależy od tego, kiedy kończy się umowa z odbiorcą, choć podwyżki zdarzają się nawet w trakcie jej trwania. Tak było na przykład w Latowiczu czy Mrozach, gdzie nieznaczny wzrost opłat został jeszcze przyjęty ze zrozumieniem. Nie wiadomo jednak, jak zareagują mieszkańcy, kiedy zwyżka będzie jeszcze większa.
Przykład swoistego buntu mieliśmy w Dębem Wielkim, gdzie na podwyżkę opłat mieszkańcy zareagowali emocjonalnie. Nic dziwnego – zamiast dotychczasowych 7 zł, w tym roku płacą 21 zł od osoby. Dużo spokojniej było natomiast w Cegłowie, choć i tam wzrost z 10 do 25 zł niewątpliwie odbije się na życiu codziennym – nawet pomimo 5-złotowej zniżki dla kompostujących odpady zielone. Podobne częściowe zwolnienia z opłaty za kompostowanie zastosowano też w Dobrem (0,80 zł) oraz Jakubowie, Kałuszynie i Mrozach (1 zł).
Większość gmin w powiecie mińskim stosuje system opłat naliczanych od osoby. Tylko trzy – Halinów, Mrozy i Sulejówek – pobiera opłatę od gospodarstwa domowego, przy czym sulejówecki samorząd jeszcze różnicuje ją w zależności do liczby mieszkańców. Mamy więc gospodarstwo 2-osobowe ze stawką 39 zł, 3-4-osobowe z 79 zł i powyżej 5 osób z kwotą 89 zł.

Obecnie najniższa stawka za odbiór odpadów obowiązuje w Latowiczu. To zaledwie 10 zł od osoby, ale również Mrozy są w dobrej lub nawet lepszej sytuacji z 30 zł od gospodarstwa domowego. Tam jednak miejscowy zakład gospodarki komunalnej odbiera śmieci od mieszkańców, a zewnętrzna firmatylko je wywozi z PSZOK-u, co pozwala na pewne oszczędności.
Sąsiedni włodarze z zazdrością patrzą też na Mińsk miejski i wiejski, gdzie obowiązują jeszcze stare umowy. Dzięki temu mieszkańcy mogą cieszyć się niewygórowanymi stawkami, ale do czasu, bo w gminie Janusza Piechoskiego ten okres upłynie wraz z końcem bieżącego roku, a w mieście Marcina Jakubowskiego w czerwcu 2021 roku.
Koniec 2020 roku może okazać się sądnym okresem, bo wtedy większość umów się wyczerpie. Zostaną ogłoszone nowe przetargi i wtedy okaże się, czy w ogóle znajdą się firmy, które zechcą odbierać odpady, a jeśli tak, to za jaką kwotę.

Numer: 6 (1166) 2020   Autor: Łukasz Kuć



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *