Siennica strażacka

Zebrani na sesji w Siennicy dostali podwójną porcję strażackich informacji. O działaniach zawodowych strażaków opowiadał zastępca komendanta powiatowego PSP Krzysztof Komorowski, zaś  na temat ochotników swoje dodał komendant gminny OSP Leszek Dąbrowski. Było więc kompleksowo, a na koniec nie zabrakło uwag

Z druhów na zuchów

Krzysztof Komorowski opowiadał o funkcjonowaniu straży pożarnej na obszarze całego powiatu mińskiego. Szerzej poruszał jednak sprawy najbardziej interesujące zebranych, czyli dotyczące gminy Siennica. W większości były to statystyki i dane liczbowe.
Okazuje się, że od kilku lat to już nie pożary są tym, co najczęściej zaprząta głowę strażakom. Więcej jest miejscowych zagrożeń, czyli wypadków drogowych oraz zdarzeń związanych z warunkami atmosferycznymi. Tak samo jest w gminie Siennica, gdzie w 2016 roku strażacy odnotowali 82 zdarzenia, z których 24 to pożary, 52 – miejscowe zagrożenia, a 6 – fałszywe alarmy. Dane te stawiają Siennicę na 8 miejscu pośród pozostałych gmin i miast w powiecie mińskim.
Strażacy notują też przyczyny wspomnianych zdarzeń. I tak najczęściej za pożary odpowiadają podpalenia (16) – umyślne bądź nie, a za miejscowe zagrożenia – silne wiatry (12),  niezachowanie zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym (10), gwałtowne opady atmosferyczne (12) oraz nietypowe zachowanie się zwierząt i owadów (7).
Jest dość bezpiecznie, choć w porównaniu z rokiem 2015 nastąpiły pewne zmiany. Prawie o połowę spadła liczba pożarów, mniej było także fałszywych alarmów. Nieznacznie wzrosła natomiast liczba miejscowych zagrożeń, bowiem doliczono się ich 46. Jest to tendencja wzrostowa, która odpowiada temu, co dzieje się w całym powiecie mińskim, gdzie w ciągu  2016 roku strażacy wyjeżdżali na akcję 1574 razy. Słowem – pracy jest coraz więcej.

Komendant gminny Leszek Dąbrowski uzupełnił sprawozdanie o informacje na temat Ochotniczych Straży Pożarnych. W gminie Siennica jest 9 jednostek OSP. Wśród nich przodują Siennica i Żaków, które funkcjonują w ramach krajowego systemu ratowniczo- -gaśniczego. Mają po dwa wozy bojowe i biorą udział w najbardziej skomplikowanych akcjach. Ale także działalność pozostałych jest nie do przecenienia, choćby nie posiadały pojazdu – jak OSP Wólka Dłużewska. Najczęściej interweniowały OSP Siennica (46) oraz OSP Żaków (41), zaś Zglechów i właśnie Wólka Dłużewska nie miały okazji do działania.
W ubiegłym roku strażaków uprawnionych do działania było 114. Spośród nich 28 związanych jest z OSP Żaków, a 22 z OSP Siennica. Następny w kolejności jest Grzebowilk, później Starogród, a powyżej 10 miała jeszcze Pogorzel. W sumie w całej gminie Siennica było 403 druhów.
Sprawozdawca zostawił sobie też miejsce na dodatkowe uwagi. Przede wszystkim zwrócił się on do urzędu gminy, aby ten udzielił wsparcia druhom poprzez wykonanie podręcznych map gminy. Wobec coraz częściej pojawiających się nazw ulic, strażacy błądzą nawet w samej Siennicy. Dodatkową przeszkodą jest brak numerów domów w widocznych miejscach, co również przekłada się na czas interwencji.
Wójt Grzegorz Zieliński obiecał, że wyjdzie naprzeciw oczekiwaniom strażaków. Zresztą zauważa on, że niektóre jednostki stały się bardzo aktywne, a liczba szkoleń w ostatnim czasie wzrosła. Coraz lepiej jest także z wyposażeniem.

Czyżby OSP w gminie Siennica przeżywały swoisty renesans?

Numer: 30 (1034) 2017 Autor: Łukasz Kuć



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *