Stanisławów sesyjny

Podczas marcowej sesji rady gminy Stanisławów wysypał się prawdziwy worek z pytaniami. To dopiero czwarte posiedzenie radnych tej kadencji, więc przychodzi pora, by nowym władzom pewne sprawy zasugerować, aby nie poszli drogą poprzedników, którzy chyba nie pozostaną w dobrej pamięci mieszkańców...

Widoki pięciolatki

Pytań było mnóstwo, a prawie każde rozpoczynało nową dyskusję. Przewodniczący Waldemar Zbytek musiał wręcz ucinać pewne dywagacje, bo sesja mogła trwać w nieskończoność. Zwłaszcza że niektóre z poruszanych tematów miały pojawiać się w dalszej części posiedzenia.

Zaczęli od śmieci. Radnych czekało głosowanie nad ustaleniem stawki za odbiór odpadów, ale, jak zaznaczała sołtys Elżbieta Uchman ze Stanisławowa, wzrośnie ona o około 100%. Dlatego miało ona prośbę do wójt Sosińskiej, aby wnikliwe analizowała i kontrolowała składane deklaracje, ponieważ często liczba zadeklarowanych mieszkańców nie zgadza się ze stanem faktycznym. Zdarzają się też przypadki, że osoby, które w ogóle nie płacą, wystawiają śmieci. Wszystko to podnosi koszty dla mieszkańców.

Wójt obiecała zająć się sprawą, a radny Andrzej Kowalczyk, który w czasie tego posiedzenia był wyjątkowo aktywny, zwrócił uwagę na szerszy aspekt całej sprawy. Rosnące ceny są wynikiem patologii w samym systemie, ponieważ wszelkie koszty zrzucane są na mieszkańców.

Kolejnym tematem były drogi. Na początek przebudowa mostu na Czarnej w ciągu DW-637 w Goździówce, która przynosi na myśl zeszłoroczną inwestycję na Świdrze w Latowiczu. Tutaj także prace będzie prowadziło województwo, ale wszelkie uciążliwości spadną na mieszkańców okolicznych miejscowości – m.in. Goździówki, Zalesia czy Pustelnika.

Wicewójt Kraszewski wyjaśniał, że wykonawca zaplanował objazdy przez Cygankę i Zabraniec. Wiadomo jednak, że samochody będą jeździć najkrótszą drogą, więc gmina w porozumieniu z firmą postanowiła zrobić nakładkę na ul. Nadrzecznej w Pustelniku i udostępnić ją pojazdom. Radny Kowalczyk zauważył jednak, że będą to zmarnowane pieniądze, ponieważ droga zostanie kompletnie zniszczona przez ciężarówki, które także będą tędy jeździć. Policja nie będzie tam stać 24 godziny na dobę.

Pamiętając wydarzenia z Latowicza, należy przyznać rację radnemu z Sokóla. Zwłaszcza że DW-637 jest dużo bardziej ruchliwa od DW-802. Władze gminy nic innego jednak nie zrobią, bo droga zostanie zamknięta już w kwietniu.

Władze gminy na część pytań dopiero przygotowują odpowiedź. Jak wielokrotnie zaznaczali przewodniczący Zbytek i wicewójt Kraszewski, trwają intensywne prace nad kilkoma raportami, które dopiero naświetlą sytuację gminy i pozwolą przygotować plan działania na kolejne pięć lat.

Numer: 12 (1120) 2019 Autor: Łukasz Kuć



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *