Latowicz rocznicowy

Trudne treści łatwiej pokazać w prostej formie – z takiego założenia wyszli organizatorzy tegorocznych obchodów 75 rocznicy akcji odbicia więźniów ze szkoły w Latowiczu. Dlatego zabrakło znanych z ubiegłych lat bogatych strojów, barwnej dekoracji czy ucharakteryzowanych aktorów, co wcale nie oznacza, że uroczystość była mniej przejmująca, wręcz przeciwnie...

Hołdy wzruszeń

Ciąg tragicznych wydarzeń z lutego 1944 r. w sposób szczególny łączy mieszkańców całego powiatu mińskiego. Wszystko zaczęło się 12 lutego, gdy w Budach Wielgoleskich w ręce niemieckich okupantów wpadł Janek Paruzel – mińszczanin, łącznik AK, który wiózł meldunek do Chyżyn. Nic nie powiedział swoim oprawcom, ale ci dotarli do podchorążego Zygmunta Żółtka, który, ratując swoją skórę, zaczął podawać nazwiska. Efektem było uwięzienie ponad 100 osób w latowickiej szkole. Ich towarzysze w nocy z 18 na 19 lutego podjęli nieudaną próbę odbicia więźniów. Dopełnieniem tragedii było wywiezienie pojmanych na Pawiak i do obozów zagłady, gdzie większość z nich zginęła, a także akcja odwetowa Niemców w Iwowem, gdzie bestialsko zamordowano sześć osób.

Nic więc dziwnego, że lutowe obchody tak silnie zakorzeniły się w lokalnej tradycji. Spotykają się nawet z większym zainteresowaniem społecznym niż święta państwowe. Chyba dlatego, że dotykają spraw i postaci tak bliskich, lokalnych bohaterów. Takich jak ks. Jan Sikora, który jeszcze jako kapral podchorąży AK brał udział w ataku na zmienioną w więzienie szkołę, co opisywał w sugestywnych wspomnieniach. Kapłan rodem z Transboru zasłużył sobie na wdzięczną pamięć swoich ziomków, czego wyrazem było otwarcie podczas tegorocznych uroczystości poświęconej mu izby pamięci w latowickiej szkole.

Obchody rozpoczęto Mszą św., którą celebrował proboszcz Bogusław Wnuk. Po niej, w towarzystwie orkiestry i licznych pocztów sztandarowych, przemaszerowano przed budynek szkoły, gdzie przy tablicy upamiętniającej wydarzenia sprzed 75 lat złożono kwiaty. Wśród osób, które zapragnęły uhonorować poległych bohaterów, była wicemarszałek senatu Maria Koc, poseł Teresa Wargocka, wicewojewoda Sylwester Dąbrowski, a także lokalni samorządowcy z wójtem Bogdanem Świątkiem-Górskim i przewodniczącym Wiesławem Świątkiem na czele. Nie zabrakło też przedstawicieli licznych instytucji i organizacji, a także kombatantów i rodzin żołnierzy AK.

Na program artystyczny zaprosiła dyrektor szkoły Wiesława Kosobudzka. Organizatorzy przygotowali najbardziej znane pieśni i wiersze, zachęcając do wspólnego śpiewania przy wykorzystaniu rozdawanych śpiewników. I rzeczywiście okazało się, że prosta forma wcale nie umniejsza pamięci o rocznicowych wydarzeniach. Mówili o tym wyraźnie poruszeni goście – Maria Koc, Teresa Wargocka i Sylwester Dąbrowski, dla których latowicka szkoła stanowi doskonały przykład wdrażania patriotycznego wychowania.

Rocznicowe obchody wrócą do Latowicza za dwa lata, bo za rok bohaterów będą wspominać w Iwowem w gminie Borowie. Wójt Świątek-Górski ma nadzieję, iż doczeka czasów, gdy w obchody będą włączać się też mieszkańcy gminy. Że wszyscy obecni w kościele powędrują wspólnie do szkoły, by oddać hołd bohaterom.

Numer: 9 (1117) 2019 Autor: Łukasz Kuć



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *