Dębe przedświąteczne

Przedświąteczny kiermasz rękodzieła oraz koncert kolędowy stają się już w Dębem Wielkim tradycją. Jak wiele innych wydarzeń kulturalnych organizowanych przez dębski GOK, tak i to cieszy się sporym zainteresowaniem mieszkańców. W niedzielne popołudnie nie przeszkadzała im nawet śnieżna zawieja…  

Leszcz kolędniczy

Zeszłoroczny kiermasz, a zwłaszcza koncert kolędowy z udziałem Olgi Szomańskiej okazały się strzałem w dziesiątkę. Sala multimedialna dębskiej OSP pękała w szwach, więc teraz Anna Piotrkowicz z GOK postanowiła nieco podzielić obie imprezy. Kiermasz zaplanowano w Klubie Dziupla, czyli w podziemiach gminnego urzędu, zaś koncert oczywiście w sali multimedialnej pobliskiej remizy OSP.

Mini-targi i warsztaty rękodzieła trwały trzy godziny. Rodziny z dziećmi mogły wspólnie wykonać świąteczne ozdoby pod kierownictwem osób, które prowadzą sekcje GOK. Nie brakowało oczywiście sprzedawców, przed którymi pyszniły się dzieła ich rąk. Bombki, stroiki, świece, karty świąteczne to tylko mały ułamek tego, co można było zakupić w dębskiej Dziupli. Frekwencja ze strony mieszkańców nie była największa, ale należy zrzucić to na karb fatalnej pogody. Jedynie zaraz po Mszy św. kiermasz nawiedziła większa liczba miłośników świątecznego rękodzieła.

Kiedy w Dziupli handel trwał jeszcze w najlepsze, w OSP gwiazda wieczoru już ćwiczyła przed koncertem. Tym razem organizatorzy zaprosili Macieja Miecznikowskiego. Muzyk i prezenter telewizyjny znany jest przede wszystkim jako lider zespołu Leszcze, z którym wykreował kilka autentycznych hitów jak Kombinuj dziewczyno czy Ta dziewczyna. Co ciekawe, z Olgą Szomańską, czyli wokalistką, która wystąpiła w Dębem z zeszłym roku, łączą go występy w oratoriach Piotra Rubika.

Miecznikowski pokazał, że jest prawdziwym profesjonalistą. Wystąpił pomimo choroby, zabawiając publiczność żartami i opowieściami ze swojego życia, a przede wszystkim śpiewając najpiękniejsze kolędy oraz kilka utworów ze swojego repertuaru. Wspomagał się grą na gitarze i akordeonie, co szczególnie podobało się licznie zgromadzonej widowni.

Jak zwykle mieszkańcy nie byli biernymi uczestnikami koncertu, ale podejmowali śpiew kolęd wraz z artystą. Nikogo nie trzeba było do tego specjalnie nakłaniać, a wszystko ułatwiał wyświetlany na ścianie tekst utworów. Repertuar był oczywiście w pełni świąteczny, z małą tylko przerwą, w czasie której Miecznikowski przybliżył dwa swoje utwory, choć nie te najsłynniejsze. Zostały jednak przyjęte z entuzjazmem, więc nie mogło obejść się bez bisu. Artysta wreszcie zakończył program, w czasie którego zebrani mogli wziąć udział w wyśpiewaniu najdłuższej pastorałki czy posłuchać trudnej starofrancuskiej kolędy.

Jak każdy gość w Dębem Maciej Miecznikowski otrzymał na pożegnanie i w ramach podziękowania za niezwykły koncert dębską kawę żołędziówkę. Odwdzięczył się bożonarodzeniowymi życzeniami z lekko kulinarnym przesłaniem, co można usłyszeć na naszym nagraniu.

Numer: 51/52 (1107/1108) 2018 Autor: Łukasz Kuć



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *