Siennica oświatowa

W tegorocznych sprawozdaniach dyrektorów szkół z terenu gminy Siennica nie brakowało ambitnych planów na przyszłość. Może dlatego, że część występujących dopiero zaczęła swoją pracę na kierowniczym stanowisku i chciała podzielić się swoją wizją. Pojawił się też ambitny pomysł na rozwój Zespołu Szkół im. Hipolity i Kazimierza Gnoińskich...

Języki na skrzydłach

Dyrektorzy szkół podsumowali miniony rok szkolny podczas wrześniowej sesji rady gminy. Podczas wystąpień pojawiły się dane liczbowe dotyczące uczniów, nie zabrakło dumy z ich wyników w nauce, dokonań w konkursach i zawodach sportowych, a także przypomnienia licznych wydarzeń z życia szkół. Każda z placówek ma jednak inną specyfikę, o czym wspominali sprawozdawcy.

W gronie występujących znalazły się dwie dyrektorki, które pełnią swoją funkcję dopiero od września. Szkołą podstawową w Siennicy zarządza Małgorzata Kobylińska, zaś w Grzebowilku kierownictwo objęła Kamila Korzeń. O wynikach swojej pracy powiedzą więc dopiero za rok, a na razie pokrótce przytoczyły dokonania swoich poprzedników.

Beata Walas w Starogrodzie ma już roczny staż dyrektorski. Potrzebowała tego czasu, aby dogłębnie poznać specyfikę tej niedużej placówki, w której funkcjonują oddziały integracyjne. Jak mówiła, szkoła ma swój klimat. Tworzą go uczniowie, nauczyciele, a także rodzice, których chwaliła za zaangażowanie i znakomitą współpracę. To wszystko pokazuje, że w Starogrodzie szkoła jest potrzebna.

Wiele powodów do zadowolenia miała Anna Duszczyk z placówki w Żakowie. Nie dość, że jej uczniowie osiągają bardzo dobre wyniki w nauce, to często zajmują wysokie miejsca w konkursach i zawodach sportowych. Ich specjalnością, jak się okazuje, są języki obce oraz tenis stołowy. Największą bolączką jest brak sali sportowej, która z pewnością przyczyniłaby się do jeszcze lepszych wyników. I właśnie budowa takiego obiektu jest jednym z głównych zadań, jakie stawia przed sobą dyrektor Duszczyk.

Najdłużej mówił Zbigniew Piłatkowski z siennickiego zespołu szkół. Także dlatego, że spotkał się z pytaniami od radnych i sołtysów. Wcześniej wyraził uznanie dla dokonań swoich uczniów, których postępy edukacyjne można łatwo zmierzyć. Niestety, pomimo tego, uczniów ubywa. Duży wpływ na ten fakt miała oczywiście reforma, która odebrała zespołowi szkół gimnazjum. Dyrektor Piłatkowski myślał nawet o utworzeniu na jego miejsce szkoły podstawowej. Na pytanie o powody obecnej sytuacji wspomniał panujący klimat, który wespół ze wspomnianą reformą sprawia, że uczniów ubywa. Z żalem musiał też pozbyć się kilku świetnych nauczycieli, dla których zabrakło miejsca.

Teraz jednak pojawiła się nowa szansa. Jest nią akademickie liceum lingwistyczno-lotnicze, które ma powstać we współpracy z jedną z uczelni. Przeprowadzono już pierwsze rozmowy, ale na razie sprawa pozostaje w zawieszeniu, czekając na wyłonienie się nowych władz samorządowych, które podejmą temat.

Jak mówił wójt Grzegorz Zieliński, w rozmowach pojawiły się nawet propozycje inwestycji w Siennicy. – To olbrzymia szansa dla rozwoju tej placówki – przekonywał. Prosił też, żeby patrzeć w przyszłość, a nie wracać do dawnych spraw jak Stanisław Majszyk, który przypominał, że w Siennicy powinna być szkoła agrotechniczna, ale swego czasu władze powiatu nie stanęły na wysokości zadania.

Okazuje się więc, że wraz z nowym otwarciem samorządowym do Siennicy może przyjść także nowe otwarcie oświatowe.

Numer: 40 (1095) 2018 Autor: Łukasz Kuć



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *