Zglechów przetrwania

Sympatycy i przyjaciele Stowarzyszenia Możesz Więcej we wrześniu dwa razy ruszali w teren. Najpierw w ramach integracyjnej gry w 100-lecie niepodległości, a później w drugiej edycji Gry Terenowej Przetrwanie, w czasie której 36 śmiałków zmierzyło się z własnymi słabościami...

Pomocny survival

W środę, 12 września przez kilka godzin ponad 50 uczestników integracyjnej gry terenowej biegało po lasach w okolicach Zglechowa. Tam czekały na nich zadania: wspinaczka, rozpalanie ognia, zajęcia strzeleckie, udzielenie pierwszej pomocy przedmedycznej, zaopatrzenie rannego, tor przeszkód oraz przeprawa przez przeszkodę wodną. Podczas odpoczynku przy ognisku snuta była opowieść „Polskie drogi ku niepodległości”, by przybliżyć dzieciom najważniejsze punkty naszej trudnej i bolesnej historii. Gra zakończyła się złożeniem kwiatów na mogile powstańców styczniowych w Nowym Zglechowie.

W taki nietypowy sposób też można pokazać miłość do Ojczyzny. Zwłaszcza, że uczestnicy gry to też nietypowe dzieci – większość z nich to osoby z niepełnosprawnościami sprzężonymi, poruszające się na wózkach. Jednak dzięki wolontariuszom mogli wziąć udział w zabawie. Imprezę wsparł finansowo powiat miński.

W sobotę zebrali się z samego rana przy zespole szkół w Nowym Zglechowie. Tam podzielono ich na trzy grupy i wyposażono w kompasy, mapy, krzesiwa. Jeszcze tylko krótkie szkolenie z maszerowania, nawigacji, orientacji w terenie i rozpalania ognia oraz przyjęcie kamuflujących barw i można ruszać... ale nie tak prędko...

Na miejsce zbiórki trafiają przewiezieni samochodami – związani i z zasłoniętymi oczami. Dopiero wtedy zaczyna się prawdziwa gra. Pod okiem Dowódcy, Myśliwego, Wujka, Studenta i Prezesa czeka ich pierwsze zadanie – odnaleźć i uwolnić porwanych dowódców grup, z którymi zostali rozdzieleni podczas transportu. Żeby skorzystać z podanych wskazówek, musieli jednak najpierw ustalić swoje położenie przy pomocy mapy i kompasu.

To był dopiero początek, bo w lesie czekały kolejne wrażenia. Poczuli smak wody z bagna, którą oczyścili własnoręcznie wykonanym filtrem i przyprawili znalezionymi ziołami. Za pomocą krzesiwa rozpalili niewidoczne ognisko w indiańskim stylu, na którym upiekli z trudem odnalezione kiełbaski.

Na kolejnym punkcie pokonali tor przeszkód oraz przeprawiali się przez bagno. Dużą dawkę adrenaliny dostarczyło wspinanie się po wiszącej drabince oraz zjazd z wysokości 4 metrów przy asekuracji i pod czujnym okiem instruktorów. Była też okazja dotknąć i postrzelać z replik pistoletów GLOCK 17 używanych przez siły specjalne i grupy antyterrorystyczne policji.

Dzień pełen wrażeń zakończył się wspólnym ogniskiem na terenie szkoły w Nowym Zglechowie. Już w bardziej swobodnej atmosferze można było zintegrować się i podzielić spostrzeżeniami z instruktorami. Wylosowano również nagrody ufundowane przez niezawodnych sponsorów: Carrefour, Pizzeria Diavola i NATO Militaria Mińsk Mazowiecki. W sumie zebrano 3000 zł, które zostaną przeznaczone na potrzeby podopiecznych SMW.

Uczestnicy gry pod okiem instruktorów z Roztoczańskiej Watahy doświadczyli emocji, których nie mają okazji przeżywać w codziennym życiu. Jak wiadomo, adrenalina uzależnia, więc pewnie powrócą do Zglechowa za rok na kolejną edycję wydarzenia, które przeniesie się pewnie w nieco bardziej oddalony teren, bo okoliczne lasy są już za dobrze poznane.

Numer: 39 (1095) 2018 Autor: Łukasz Kuć



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *