Powiat mińskiMińsk Mazowiecki moto-seniorów

Mazowiecki Rajd Weteranów Szos - Magnet 2014 zgromadził już 19 raz wielu motocyklistów i ich zabytkowe maszyny, całkiem sporą gromadę pasjonatów oraz widzów z miasta i powiatu. Pogoda dopisała, a upał oraz emocje można było schłodzić w pałacowej fontannie

Lamusy na szlaku

Głównym punktem programowym jest liczący zawsze ok. 100 km rajd na orientację, którego trasa biegnie drogami i bezdrożami powiatu mińskiego. Trzykrotnie (1999-2001) zaliczany był do eliminacji mistrzostw Polski pojazdów zabytkowych i jak twierdzą organizatorzy, nie jest to ich ostatnie słowo. Właśnie przyszłoroczny, jubileuszowy rajd ma ogromną szansę stać się rundą mistrzostw Polski. Tym razem trasa rajdu wynosiła 94 km i wiodła głównie południowymi krańcami powiatu. Zarejestrowało się 116 osób na 92 motocyklach, ale łącznie przybyło na zlot ok. 140 zabytkowych motocykli. Komandorem tegorocznego rajdu był Zbyszek Rutkowski, a kierownikiem i koordynatorem trasy Piotr Wojdyga. Po wykonaniu zadań przygotowanych przez organizatorów rajdowicze finiszowali, witani serdecznie, nie tylko przez mińszczan ale też przez długonogie aniołki rajdu - Monikę i Dominikę.
Pod pałacem cały dzień trwał pokaz dawnych motocykli, zabytkowych pojazdów. Załogi reprezentowały wszystkie dziesięciolecia motoryzacji, o czym opowiadał z pasją pomysłodawca spotkań Maciej Cichocki.
Wiele emocji przyniosła mińszczanom wystawa kolekcji skuterów Mariana i Michała Brzezińskich z Mińska. Pan Marian jak zwykle mówił o swoich perełkach i miłościach. Przyznał się także, że zrobił właśnie wiatkę rosyjską ale musi ją jeszcze trochę dopieścić. Znakomitą, weekendową atmosferę podkręcali sami weteraniarze. Prezentowali nie tylko jednoślady, ale też, strojami wpasowywali się w epokę. Nie zabrakło też całych zmotoryzowanych rodzin. Mirosław Kopeć z Grodziska Mazowieckiego przyjeżdża na imprezę niemalże nieprzerwanie od 98. roku. I tym razem nie zawiódł. Przyjechał na junakach z żoną Basią, dziećmi oraz wnukami. Właśnie pięcioletnia Magda i dwuletni Szymek, jeżdżąc wykonanym przez dziadka junaczkiem, zrobili na placu całkiem sporą sensację.
Premierową ciekawostką Magnetu była replika kolejki wąskotorowej, której budowy podjął się Andrzej Godlewski, niestrudzony reanimator zabytków. Spotkanie odbywało się w muzycznej oprawie zespołów rockowych, ponadto przez całą sobotę kolportowano unikalny, trzeci już rocznik Kuryer Magnetu. Po południu rozegrano próby i pokazy sprawnościowe gymkhana, ukazując kunszt kierowców i sprawność ich zabytkowych motocykli, a w tym czasie jury starało się wyłonić zwycięzcę tegorocznego Magnetu.
W rajdzie na orientację kolejne miejsca zajęli Piotr i Mirosław Kopciowie na Junakach M 07i M 10 oraz Adam Struzik – Junak M 10. Sprawnościowo w konkursie wolnej jazdy (motocykle ze sprzęgłem nożnym) wykazał się Piotr Tubilewicz (Sokół 1000) i Mateusz Wysłocki (WFM), a w konkursie sprawnościowym ze slalomem Magdalena Kopeć (Junak Mini). Najładniejszym motocyklem rajdu został – BSA Speddfire Piotra Matysiaka, najstarszym motocyklem – Rhonix z 1930 roku Dariusza Murasickiego, najładniejszym zaś – IŻ 49 Adama Zbroi. Najmłodszym uczestnikiem była Magdalena Kopeć, a pechowcem rajdu był Adam Podbielkowski z motocyklem Zundapp K 500 ’36 (wywrotka na trasie). Bal komandorski zwieńczył spotkanie z lamusami motoryzacji.

Numer: 24 (871) 2014   Autor: Teresa Romaszuk





Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *