Sienniczanie w Rosji

Pielęgnowanie tradycji związanych z folklorem nie cieszy się zbyt dużą popularnością wśród młodych ludzi. Dlatego każdy przejaw zainteresowania folklorem, szczególnie tym lokalnym, zasługuje na chwilę uwagi. Tym bardziej, że był zaprezentowany poza granicami Polski. Udało się tego dokonać młodzieży z Zespołu Szkół im. H. i K. Gnoińskich w Siennicy. Jako pierwsi Polacy wzięli udział w Międzynarodowym Festiwalu-Konkursie Narodów Słowiańskich, który po raz dziewiętnasty odbył się w mieście Bałaszycha położonym około dwudziestu kilometrów na wschód od Moskwy

Bałaszycha po polsku

Sienniczanie w Rosji / Bałaszycha po polsku

Polskę reprezentowały dwie grupy. Jedna z Siennicy, a druga z Kędzierzyna Koźla. Na siennicki repertuar składały się znane pieśni i tańce ludowe – oberek, to i hola, a dopełnieniem stała się dumka o dębach ze słowami S. Gnoińskiego i muzyką J. Maguzy oraz tańce połowieckie Aleksandra Borodina z opery Kniaź Igor. Kędzierzynanie zaśpiewali piosenki z folkloru śląskiego.
Festiwal rozpoczął się 17 maja na jednym z placów Bałaszychy. Zgromadził wszystkich wykonawców oraz dużą liczbę mieszkańców miasta z merem na czele. Zdumienie i podziw wzbudził rozmach z jakim przygotowana była część artystyczna otwarcia. Tam po raz pierwszy na scenie pojawił się zespół Taktomy z Siennicy. Spotkał się z bardzo ciepłym przyjęciem, a była to tylko prezentacja zespołu. Przedstawiciele wszystkich krajów biorących udział w festiwalu otrzymali chleb, ale tylko Polacy obdarowali mera Bałaszychy chlebem prosto z Polski, wypieczonym przez piekarnię Gromulskich.
Polska po raz pierwszy była na tym festiwalu. We  wcześniejszych edycjach brała udział Ukraina, Białoruś, Serbia, Czarnogóra, Bułgaria, Mołdawia, Bośnia i Hercegowina, Słowianie Łużyccy i oczywiście Rosjanie. Polska grupa spotykała się na każdym kroku z ogromną życzliwością i serdecznością. Odbyło się spotkanie z nauczycielami i uczniami szkoły o profilu technicznym. Nie obyło się bez czerwonej jarzębiny, podczas rozmów okazało się, że sienniczanie szybko nawiązali kontakty ze swoimi rówieśnikami, porozumiewając się w ich języku. Młodzi Rosjanie towarzyszyli naszej grupie podczas Nocy Muzeów, odwiedzili również Polaków w hotelu.
Niedziela była czasem zmagań konkursowych. Obie polskie grupy zaprezentowały się z aplauzem, bo wniosły na scenę w Bałaszysze powiew inności. Polskim akcentem był także szlagier „Szła dzieweczka do laseczka”, wyśpiewany w języku polskim przez chór  miejscowej szkoły muzycznej. Jury składające się z wybitnych muzyków rosyjskich przyznało Polakom nagrodę specjalną za propagowanie tradycji narodowych.
Organizatorzy zapewnili polskiej grupie zwiedzanie Moskwy z Placem Czerwonym i GUM-em na czele. Nie mogło zabraknąć spaceru po Arbacie i przejażdżki metrem.
W drodze powrotnej grupa zajechała do Segiev Pasad obejrzeć przepiękny monastyr, a  potem do Smoleńska. Na Cmentarzu Katyńskim zapalili znicze, słuchając tylko śpiewu ptaków i bicia Dzwonu Pamięci, co wywołało ogromne wzruszenie. Zobaczyli także miejsce katastrofy prezydenckiego samolotu w 2010 roku.
– Podróż nie mogłaby się odbyć bez pomocy grupy życzliwych osób. Obie grupy dziękują Jerzemu Smolińskiemu i jego współpracownikom ze Stowarzyszenia Współpracy Polska- Wschód, Janowi Sabadaszowi z biura podróży Kalinka, Stowarzyszeniu Absolwentów i Wychowanków Siennickich Szkół, dyrekcji SK ROPOLu, Krzysztofowi Sibilskiemu, Arkadiuszowi Grzegrzułce, Sławomirowi Gromulskiemu. A za cenne wskazówki dziękujemy Zbigniewowi Piątkowskiemu – przyznaje Anna Jackowska.
I dodaje, że Polskie zespoły otrzymały zaproszenie na jubileuszowy festiwal za rok, a do mitów schowajmy czyhające na każdym kroku w Rosji zagrożenie życia i zdrowia. Gościnności może pozazdrościć Rosjanom wiele narodów.

Numer: 23 (870) 2014   Autor: J. Zbigniew Piątkowski



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *