Gmina Mińsk MazowieckiWzięli i opisali

Do Chmielewa w mińskiej gminie do niedawna jeszcze nikt nie zaglądał. Obecnie często mijają to miejsce rowerzyści, którzy śmigają na dwóch kółkach wokół Marianki, Zakola, Barczącej. Właśnie tam, prawie na końcu świata, mijają biały dom osobliwego artysty Krzysztofa Jagodzińskiego.

Krzywe życia

Wzięli i opisali / Krzywe życia

Własnoręcznie wykonane przydomowe kwiaty, obrazki, rzeźby, zwierzaki-cudaki, lichtarz z zębatki od roweru i z odzysku kapslaki, z daleka już przyciągają wzrok i zachwycają pomysłem na artystyczny recykling.

Plener w pałacu w Rudnie, wernisaże prac w MDK i w MZM, spotkania promujące książkę Łazikotek Pląsotek od Chmielewa do Grębiszewa – Kredkowanka dla Marysi i dla Janka oraz warsztaty plastyczne z dziećmi utwierdzają go w przekonaniu, że nie jest samotny, że jest potrzebny.

Krzysztof Jagodziński, emerytowany strażak i niegdyś warszawiak, od wiosny do jesieni stacjonuje na ganku. Wraz z żoną Beatą i córką Marysią mieszkał niegdyś w Brzózem. Miała to być ich życiowa przystań, ale pewnej nocy tir rozjechał dom. Potem fotel na kółkach i marzenia o wiejskiej idylli legły w gruzach. Kolejny dom zbudowali od nowa w Chmielewie. Tu odnajduje coraz to nowe pomysły, a inspiracją jest przyroda, wiejski krajobraz oraz praca wokół domu. W dzieciństwie wykreślał piórem wiecznym wymyślone twarze, gryzmolił, rysował, malował i majsterkował, ale pracował zawodowo i raczej nie miał na to czasu.

– Młodzieńcze pasje wróciły, gdy kowal losu przykuł mnie do wózka – mówił podczas swoich wernisaży artystycznych pan Krzysztof.

Najczęściej chwyta się wszystkiego. Inspiracją może być Zaczarowana dorożka Gałczyńskiego, ale też prozaiczne i mało zachwycające pokwitowanie wpłaty, z którego potrafi wyczarować żaglówkę.

Jak sam przekonuje, najlepiej mu się pracuje, gdy wszyscy w domu są bezpieczni i na swoich miejscach. Domownicy śpią, a on, uzbrojony w pastele, farby i nieodłączny krzywik z natchnieniem wyczarowuje energetyczne krzywe losu. Z prac spozierają na odbiorcę coraz to inne magiczne światy, stwory czy emocje i każdy może nadać im swoje znaczenie. Mysz może być kotem czy może odwrotnie, a i sam autor przekornie nazwie to inaczej. Wizje przewizje artysty i plastyczne prowadzenie widza po krzywej porusza wyobraźnię, uzewnętrznia stany uczuciowe i zaprasza do udziału w geometrycznej grze.

Umocowane pastelą oraz krzywikiem iluzje opisują otaczający, czasami bardzo nierzeczywisty świat. Pszczoła bez czoła, ptaszek Liniaszek, kotek Łazikotek, zadumana sowa, mało realna twarz czy żuraw, który pomieszkuje niedaleko, wprowadzają nas w drugi świat artysty. Utkani splotem linii, Trzej królowie, którzy niosą złoto o najwyższej próbie, dyrygent bez rąk, który dyryguje czy filiżanki, które tańczą przywracają marzenia z dzieciństwa. Z rozbawieniem przyjmowana jest także humorystycznie zinterpretowana i wymalowana krzywą Martwa natura we wannie.

W twórczości Krzysztofa Jagodzińskiego nie brakuje pozytywnego uśmiechu, filozoficznych odniesień, odbić w krzywym zwierciadle oraz zakręconych ścieżek życia. Cóż, jak to w życiu, nic nie jest proste.

Numer: 48 (843) 2013   Autor: Teresa Romaszuk





Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *