Mińsk MazowieckiWzięli i napisali...

Panie Redaktorze… aż żal tak pisać tuż przed obchodami 600-lecia urodzin miasta, ale muszę. Żal oczywiście z powodu sytuacji mieszkańców bloków na osiedlu Klonowa, którzy piszą publiczne listy do burmistrza Mińska, oczekując od niego niezwłocznej pomocy. – Nie ma co czekać na to, że problem sam się rozwiąże. To wszystko wina wasza, władze samorządowe. A przekonacie się o tym przy następnych wyborach – obiecują mieszkańcy bloków skazanych przez dewelopera na haracze za korzystanie z placu zabaw…

Klonowa odnowa

Wzięli i napisali... / Klonowa odnowa

Czego chcą konkretnie od burmistrza mieszkańcy Klonowej? Zanim wyjawiają sedno sprawy, kalkulują… Otóż na osiedlu Klonowa jest 8 budynków wybudowanych przez firmę Partner. Zamieszkuje w nich 552 rodziny. Za chwilę dojdą 2 budynki rządowe, a w nich 138 rodzin. Razem: 690 rodzin. W budowie jest budynek Klonowa 9, a w najbliższym planie jeszcze Klonowa 10 i 11. To z pewnością ok. 210 rodzin.
Sumują, że w najbliższym czasie Osiedle Klonowa zamieszkiwać będzie ok. 900 rodzin, czyli ponad 3100 osób, w tym ok. 1300 dzieci… Pytają więc, czy taką gromadkę można zbyć jednym placykiem 10×10m z koszem?
– Brak na osiedlu infrastruktury dla dzieci i młodzieży jest nie do przyjęcia, a o skutkach jej braku chyba nie potrzeba wielkiej wyobraźni, aby przewidzieć, co się będzie z naszymi pociechami działo – przewidują i ostrzegają, że mają dość zabawy w papierologię. Najwyższy czas aby Jakubowski ruszył samorządowców, swoich urzędników i służby do rozwiązania problemu związanego z brakiem na osiedlu Klonowa placów zabaw, boisk i terenów rekreacyjnych. Problem do rozwiązania nie jest prosty, a właściwie stał się swoistym węzłem gordyjskim.

Co więc trzeba zrobić? W pierwszej kolejności należy niezwłocznie rozwiązać problem istniejącego placu zabaw, który Partner chce udostępnić nieodpłatnie tylko mieszkańcom budynków ul. Klonowa 27, 27a i ul. Popielów 2, bo w aktach notarialnych właścicieli lokali zapisał to prawo.
Innym przedstawił propozycję nie do odrzucenia, czyli opłaty sięgające 40 tysięcy za rok od pięciu wspólnot, których właściciele lokali nie mają wpisanych praw do placu zabaw w aktach notarialnych. To zakrawa na kpinę i świadczy o braku szacunku dla mieszkańców osiedla.
Wspólnoty nie mogą opłacać się deweloperowi, ale płacą podatki miastu. Skoro tak, to miasto powinno rozliczyć się z Partnerem w sprawie placu zabaw.
Panie Redaktorze, sam już nie wiem, czyja jest racja, więc proszę o pogłębienie tego w rozmowie z trzema stronami konfliktu, a może nawet z prawnikiem znającym poruszane problemy. Z jednej strony szkoda dzieci z Klonowej bez dostępu do placu zabaw, ale z drugiej ich rodzice nie przewidzieli, że za wszystko poza umową trzeba będzie płacić, a miasto umyje ręce. Sam jestem ciekaw, kto ma rację…

Numer: 21/22 (1233/1234) 2021   Autor: Wasz DONOSiciel



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *