Mińsk MazowieckiMiasto trucicieli

Chyba wszyscy czujemy, jaka fatalna jest jakość powietrza w Mińsku. Jakbyśmy nie wiedzieli, że w celu jego poprawy należy przestrzegać bezwzględnego zakazu palenia śmieci i ogrzewać domy eko-paliwem. Przez ostatnie zimy żyliśmy w błogiej nieświadomości, że może jednak nie jest tak źle. Aż tu okazało się, że Mińsk przez zaniedbania władz i mieszkańców znalazł się w czołówce najbardziej zanieczyszczonych miast w Polsce. I to mimo komunikacji miejskiej oraz kontroli kominowych dymów przy użyciu drona…

Smogi trwogi

Miasto trucicieli / Smogi trwogi

Mińszczanie mieszkają w 16. najbardziej zanieczyszczonym mieście w Polsce. Za ten stan rzeczy burmistrz obwinia 1100 kopciuchów i… czujniki smogu. Tak czy owak, nadszedł czas na radykalne ograniczenie ilości i jakości spalin w mieście. Wreszcie mińscy radni uchwalili dotacje celowe z budżetu miasta na wymianę kotłów grzewczych. Każdy mińszczanin ma szansę na dofinansowanie kosztów inwestycji, czyli trwałą zmianę źródła ciepła na proekologiczne. Jeśli będzie chciał, bo wymiana nie jest przymusowa.
Może jednak powinna być obligatoryjna, bo głosy mińszczan są jednoznaczne – to jest straszne, co się dzieje. W rejonie Sosnkowskiego i tam koło szkoły tak kopci, że nie ma czym oddychać. W prywatnym domu ktoś jakieś plastiki palił. Syf jak diabli…
Taki problem jest nie tylko za torami. – Przy Kopernika jest taki komin, co jak dadzą czadu, to smród spalenizny unosi się na pół miasta… Regularnie biegam po mieście… wszędzie gęsta zawiesina z domów jednorodzinnych… czułem węgiel i smród spalonego plastiku… Zapraszam do bloków wokół baraków na Serbinowie… tam w sezonie nie da się otworzyć okna, aby przewietrzyć, a na wiosnę warstwa sadzy na szybach jest nie do umycia… Skoro tak, to może poradzą obywatelskie donosy? Ależ skąd… Nawet dron nie daje rady, a badanie frakcji popiołu to – jak twierdzi szefowa straży miejskiej – za duży wydatek dla miejskiej kasy.

Nie wiadomo, ile mińskich gospodarstw domowych skorzystało z rządowej akcji wymiany systemu ogrzewania. Podobno niewiele ze względu na zawiłe procedury…
Teraz mińskie władze walkę o kasę chcą jak najbardziej uprościć. Nie do końca, bo zapisy uchwały wzbudzają wiele kontrowersji. Może nie tyle koszty kwalifikowane, a sposób ich rozliczania. Miał o nie właśnie pretensje do burmistrza radny Leon Jurek, który już za potwierdzony zdjęciami brak kopciucha chciał dawać rekompensatę. Nic z tego, bo kosztem jest wyłącznie usługa trwałego demontażu pieca. Trzeba więc mieć dokument jego złomowania, a nie tylko usunięcia.
No i pieniądze, czyli dotacje za ulepszenie źródła ciepła. Otóż w przypadku wymiany pieca na kocioł gazowy, kocioł LPG, kocioł elektryczny albo kocioł olejowy dotacja nie przekroczy 5 000 zł. Gdy wymieniamy na pompę ciepła, dotacja wzrasta do 8 000 zł, a jeśli montujemy całą instalację grzewczą, możemy osiągnąć do 1 500 zł.
Akcja wymaga ponad pięciu milionów złotówek i wypromowania, więc radny Miąsko zapytał, w jakich mediach prócz miejskich ukażą się zachęcające do programu  ogłoszenia. Mimo iż w uchwale zapisana jest prasa lokalna, burmistrz jej nie wymienił. Znając jego awersję do niezależnych mediów, nikogo to nie dziwi.

Numer: 17/18 (1229/1230) 2021   Autor: J. Zbigniew Piątkowski



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *