Powiat mińskiWzięli i napisali...

Panie Redaktorze… poruszył Pan sprawę inwestycji drogowych w mińskiej gminie, a w nich ulicę Żwirową, więc może jest to odpowiedni moment, aby kontynuować podjęty temat. Tym bardziej, że wysłaliśmy petycję do wójta i burmistrza, podpisaną przez wielu mieszkańców Nowych Osin, którzy mieszkają właśnie przy ul. Żwirowej. Odpowiedzi włodarzy miasta i gminy nie są zadowalające, a właściwie dla nas okrutne. Zanosi się, że na utwardzenie dalszej części ulicy jeszcze długo poczekamy. A to grozi utratą naszego zdrowia…

Żwirowa niezdrowa

Wzięli i napisali... / Żwirowa niezdrowa

Oczywiście, że w petycji prosimy o dokończenie modernizacji ulicy Żwirowej. Im szybciej, tym taniej, bo pozwolenie na budowę z 2017 jest wydane na całą długość  tej ulicy. Obawiamy s ię, że niedługo straci ważność, co się wiąże ze stratą już wcześniej zainwestowanych pieniędzy na ten projekt. Wówczas dokończenie naszej ulicy będzie jeszcze bardziej utrudnione.
Jako mieszkańcy mamy już dość błota, dziur oraz kurzu w trakcie suszy, które daje nam się we znaki w codziennym funkcjonowaniu. Nasza droga jest używana nie tylko  przez nas, ale również przez działkowców, co przyczynia się do jej większej degradacji. A tak niewiele, bo już tylko 400 metrów zostało do zrobienia… Poddajemy również pod rozwagę wykonanie nakładki bitumicznej, których wiele kilometrów jest budowanych co roku na terenie gminy.

Panie Redaktorze… burmistrz uznał, że miasto nie jest właściwym adresatem naszej petycji, więc przesłał ją do wójta. Niestety, gmina też nie ma dla nas dobrych wieści. Wicewójt Legat twierdzi, że skończył się z miastem partnerski podział kosztów. Teraz miasto oczekuje od gminy pełnej partycypacji w kosztach, na co gminy nie stać.
Jedynym rozwiązaniem pozwalającym na ukończenie inwestycji jest przekonanie władz miasta do zasad wcześniejszej współpracy, co zapewne nie będzie możliwe bez aktywnego zaangażowania zainteresowanych mieszkańców miasta.

Z paważaniem – Wojciech Główka

Od Redaktora – Dotychczas na Żwirową gmina dołożyła ponad 800 tysięcy złotych. Teraz – jak widać – bez udziału miasta i gminnej kasy nie da się nic zrobić. Trzeba więc uaktywnić właścicieli ogródków działkowych, którzy mieszkają na terenie Mińska i mogą stworzyć przekonujący lobbing. Burmistrz wtedy nie powie, że miejska Żwirowa nie jest jego, bo mieszkają przy niej wyłącznie wieśniacy.

Numer: 17/18 (1229/1230) 2021



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *