Wzięli i napisali...

Panie Redaktorze... jeden z rejonowych sądów odmówił wszczęcia postępowania o ukaranie za złamanie zakazu przemieszczania się oraz zakrywania nosa i ust. To ważne stanowisko, bo potwierdza wiele dotychczasowych interpretacji przepisów o bezprawnym wymierzaniu kar w epidemicznym czasie...

Prawie bezprawie

Wzięli i napisali... / Prawie bezprawie

Domyślam się, a nawet jestem pewien, że to nadgorliwi stróże prawa chcieli dogodzić komuś, kto według nich łamie przepisy. Tymczasem sąd nie był ani surowy, ani głupi i... No właśnie – sędzia nie tylko nie ukarał, ale odmówił wszczęcia postępowania.
Jak to uzasadnił? Po pierwsze wprowadzenie zakazu przemieszczania się było nielegalne, gdyż nastąpiło w rozporządzeniu z przekroczeniem ustawowego upoważnienia
Po drugie – brak jest podstaw prawnych do nałożenia rozporządzeniem obowiązku noszenia maseczki przez osoby inne niż chore i podejrzewane o zachorowanie;
A po trzecie – nie można za złamanie nakazów i zakazów karać z art. 54 KW, gdyż przepisy porządkowe nie mogą być rangi podstawowej.
Tym samym brak jest podstaw prawnych umożliwiających wprowadzenie zakazu przemieszczania się po terytorium RP bez wprowadzenia stanu wyjątkowego oraz umożliwiających ustanowienie powszechnego obowiązku zakrywania ust i nosa.
Brawo dla sądu za orzeczniczą odwagę i oby ta linia się przyjęła. A my, torturowani bezużytecznymi zakazami obywatele, głośmy dobrą nowinę. Taką nowinę, że maski wcale nie są trupie, a tlen wcale nie jest aż tak potrzebny do życia. Ważniejszy jest dwutlenek węgla, który powinniśmy wydychać z organizmu, a dzięki maseczce wciągamy z powrotem w płuca. Nic to, bo najważniejsze byśmy psychicznie czuli się bezpieczniejsi. A jak zobaczymy duszącą się pod maską staruszkę, pozwólmy jej się zadusić, bo taka śmierć lepsza od tej covidowej. A jeśli nie, to i tak zaliczą
ją do epidemicznej, za którą lekarze dostają konkretną kasę.

To nie wszystko, bo co do o sławionych i znienawidzonych maseczek, to w ogóle trudno zrozumieć, dlaczego musimy je nosić w sklepach i kościołach, a na przyjęciu komunijnym czy weselu już nie.
Ci sami goście podczas mszy mimo dzielącej ich odległości są zakneblowani płótnem, a już na przyjęciu mogą hasać blisko siebie bez żadnych zabezpieczeń. No, ale wtedy piją wodę ognistą, a ta dezynfekuje jak trzeba.

Panie Redaktorze... Czy pan nie sądzi, że takie bezprawne i nielogiczne kurioza są powodem kpin i braku szacunku do władzy. Tej władzy i jej służb, które my wybieramy i opłacamy. Jesteśmy ich pracodawcami, więc mamy prawo wymagać, by nas nie krzywdziły durnym bezprawiem. Bądźmy wolni myślą i czynami...

Numer: 29/30 (1189/1190) 2020   Autor: Wasz OBSERwator



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *