DRODZY CZYTELNICY

Jak to my się trudzimy, by lepiej żyć i wypełniać boską wolę i ludzkie nakazy. Z Bogiem można się nawet pokłócić, ale z ludźmi trudno nawet dyskutować. Co wymyślą, jest święte i basta. I za złamanie prawa nie czeka nas kara w zaświatach, a tu i zaraz. Mało tego, do tłamszących nas praw wymyślają ideologię wyższego lotu. Jak nie równość płciową to ocieplenie klimatu. I my z tym badziewiem mamy normalnie żyć…

Poeci śmieci

DRODZY CZYTELNICY / Poeci śmieci

Kto oglądał rozdanie nagród Nobla, ten wie, ile tam padło bałamutnych sloganów. Nawet samego wynalazcę prochu chcieli ubrązowić na opatrznościowego męża nauki. Wszystkiemu towarzyszyła uwznioślona muzyka i ich królewskość. Z ekranu aż pachniało od poetów naukowych i literackich śmieci…

Tymczasem problem jest prozaiczny i nazywa się odpady. Już wiadomo, że wzrost kosztów ich wywozu będzie naprawdę drastyczny. Wszystko przez przyjętą w 2013 roku ustawę o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Według niej to na mieszkańców może być nałożony obowiązek wykonywania bezpłatnej pracy polegającej na segregowaniu odpadów na pięć typów. Mimo tego muszą płacić za wywóz segregowanych śmieci więcej, niż płacili za niesegregowane. A przecież miała nastąpić rewolucja śmieciowa, czyli takie ich zagospodarowanie, by zapobiec nielegalnemu pozbywaniu się śmieci.

Co się jednak stało, gdy ustawa weszła w życie? Otóż samorządy zaczęły ją realizować, ale na swój sposób. Nie potrafiły rzetelnie oszacować ilości wytwarzanych na swoim terenie śmieci i asekuracyjnie nakładały na mieszkańców wyższe opłaty. Poza tym z firmami odbierającymi śmieci  niejednokrotnie rozliczały się ryczałtem, niezależnie od ilości wywożonych nieczystości. Co prawda zaczęły obowiązywać nowe zasady segregacji odpadów, jednak rynek ich wywozu został praktycznie zmonopolizowany przez działające na danym terenie pojedyncze firmy, które bardzo szybko narzuciły własną politykę cenową, co dodatkowo wypaczyło wysokość opłat płaconych przez mieszkańców. Dlatego NIK wydała krytyczny raport, w którym stwierdziła, iż żaden cel tej ustawy nie został w praktyce zrealizowany i to na wszystkich szczeblach funkcjonowania systemu gospodarki odpadami.

W innych krajach na segregacji i recyklingu odpadów można nieźle zarobić. W Polsce obowiązek pracy związany z segregacją odpadów wykonywany jest bezpłatnie przez nas samych. Owoce tej pracy trafiają do właścicieli lokalnych firm zajmujących się wywozem i recyklingiem odpadów.
Dlaczego więc za obsługę chcą coraz większych pieniędzy? Może dlatego, że do śmieciarek ładują różne odpady i muszą je jeszcze raz segregować, a może wpadły w amok bogacenia się bez żadnych hamulców…

Niestety, prawo jest takie, że nie możemy nie płacić. Możemy jednak się zbuntować przeciw wszelkiej poetyce ogłupiania społeczeństwa. Możemy nie słuchać demiurgów patologicznych idei, ale musimy mieć o nich własne zdanie. Szkoda więc, że TVP nie pokazała noblowskiej ceremonii we wszystkich swoich programach, bo nic tak nie irytuje, jak brak dostępu do wiedzy. Trzeba wiedzieć, by moc oceniać. Nawet jeśli nas poeci śmieci irytują…

Numer: 50 (1158) 2019   Autor: Wasz Redaktor



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *