Ligi piłkarskie – podsumowanie jesieni

W tym sezonie jesienna pogoda była wyjątkowo łaskawa dla piłkarzy. Po raz pierwszy od wielu lat udało się rozegrać wszystkie mecze w zaplanowanych terminach i żadna z drużyn nie musi rozgrywać zaległych spotkań w końcu listopada czy nawet w grudniu, jak to się nie raz zdarzało. Pozostaje więcej czasu na odpoczynek i przygotowanie do rundy wiosennej, która dla części ekip z powiatu mińskiego będzie trudnym sprawdzianem…

Sumy przed zimą

Ligi piłkarskie – podsumowanie jesieni / Sumy przed zimą

Mazovia w dużej mierze powtórzyła scenariusz sprzed roku. Wtedy również kończyła jesień na piątym miejscu mając na koncie prawie taką samą liczbę punktów i identyczną stratę do lidera. Pomimo świetnej postawy na wiosnę mińszczanie nie byli już w stanie odrobić strat i zakończyli poprzednio rozgrywki na czwartym miejscu. Teraz niestety może być podobnie, czyli zdecydowanie poniżej oczekiwań kibiców, dla których liczy się zwycięstwo w lidze i gra w barażach o III ligę. Wydaje się, że w tym sezonie ten cel także nie zostanie osiągnięty. Jak wynika ze statystyk, Mazovia jest najbardziej bramkostrzelną ekipą w rozgrywkach, a najlepszy ze strzelców – Wojciech Wocial – wpisał na swoje konto 11 trafień, co daje mu drugą pozycję w klasyfikacji.

W drugiej grupie IV ligi lepiej spisuje się Victoria Sulejówek. Wprawdzie na koniec jesieni straciła pierwsze miejsce w lidze, ale nadal jest bardzo blisko lidera. Sulejówczanie, którzy są spadkowiczami z III ligi, pomimo wielu osłabień w składzie zdołali zewrzeć szyki i po gorszym początku sezonu prezentują się dobrze. Imponują bramkostrzelnością, choć najlepszy snajper Victorii – Kamil Wróbel – z 7 golami jest dopiero szósty w klasyfikacji. Victoria jest więc na dobrej drodze do ligowego zwycięstwa, a może nawet awansu.

Okręgówka należała tej jesieni do Tygrysa Huta Mińska. Drużyna wzmocniona przez piłkarzy, którzy wcześniej grali w Czarnych Węgrów, postawiła sobie za cel awans do IV ligi. Jest na dobrej drodze, bo zajmuje pierwsze miejsce w lidze, ale ma bardzo silnego konkurenta – graczy Hutnika Huta Czechy. W bezpośrednim starciu Tygrys uległ na własnym stadionie rywalowi z podgarwolińskich Trąbek. Tydzień później hucianie – chyba będąc jeszcze pod wrażeniem poprzedniego wyniku – przegrali z Naprzodem Skórzec. Ale na tym koniec – Tygrys od tej pory wygrywał wszystkie mecze. Nie tylko wygrywał, ale wręcz miażdżył rywali liczbą strzelanych bramek. Sam Mateusz Omieciuch strzelił ponad połowę (35) z wszystkich 69 goli. To oczywiście daje mu swobodne prowadzenie w klasyfikacji strzelców. Następny w kolejce reprezentant Hutnika ma „tylko” 18 trafień.

Mazovia II i Płomień przeszły podobną drogę. Obie drużyny zaczęły bardzo źle, ale wraz z upływem czasu zaczęły łapać zwycięski rytm. Teraz mińszczanie i dębianie mają taką samą liczbę punktów, ale daleko im do czołówki.

Niestety zawodzi Fenix Siennica, który dla odmiany zaczął od dwóch zwycięstw. Później jednak przegrał trzy mecze z najsilniejszymi ekipami w lidze i zaczął grać „w kratkę”, zwycięstwa przeplatając porażkami i remisami.

Największy zawód przynosi swoim kibicom jednak Victoria Kałuszyn. Po cudownym odrodzeniu na wiosnę wydawało się, że kałuszynianie w nowym sezonie zaprezentują się lepiej. Ale jedyne, na co było ich stać. to jedno zwycięstwo i remis.

W klasie A swoje zadania wykonuje Watra Mrozy, która na razie zajmuje lokatę premiowaną awansem. Mrozianie całą jesień utrzymywali się w czołówce, regularnie wygrywając swoje mecze i tylko na koniec nieco osłabli. Zupełni inaczej niż Tęcza Stanisławów, która po dobrym początku zupełnie straciła rezon i zaczęła ponosić bolesne porażki. Bolesne, bo w meczach, które stanisławowianie mogli wygrać. Natomiast o utrzymanie się w lidze walczy Olimpia Latowicz – beniaminek, który gra jednak poniżej oczekiwań.

Na najniższym szczeblu mamy Jutrzenkę Cegłów, Świt Barcząca, Nojszewiankę Dobre i Płomień II Dębe Wielkie. Każda z tych drużyn gra chyba powyżej oczekiwań kibiców, ale tylko Jutrzenka na poważnie myśli o awansie i powrocie do klasy A, z której została niespodziewanie zrzucona po minionym sezonie. Cegłowianie wyraźnie odstają od reszty stawki i jeśli nie popełnią głupich błędów, powinni mieć awans w kieszeni.

Numer: 48 (1156) 2019   Autor: (łk)



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *