DRODZY CZYTELNICY

Czy to dziwne, że skoro połowa naszych sióstr i braci nie rozumie kim jest homo sapiens, to jak ma odróżniać sacrum od profanum. Jak idioci mają pojąć, że są miejsca uświęcone krwią, poświęceniem i pamięcią, których nie można bezcześcić. A jednak takich wśród nas nie brakuje. Ba, oni są pewni, że głupka można grać wszędzie, nawet pod pomnikami narodowej czci i pamięci. Co z nimi czynić…

Profani do bani

DRODZY CZYTELNICY / Profani do bani

Tuż przed oficjalnymi obchodami Święta Niepodległości jakiś błazen z KODu wymyślił sobie happening tuż przy Grobie Nieznanego Żołnierza. Głupek w tekturowym czołgu skierował lufę w stronę żołnierzy. Fakt, nie obraził tym munduru, ale zapomniał, że zmiana warty przy GNŻ jest uhonorowaniem poległych. Czołgista napluł więc na groby tych, co za Polskę zginęli. Publicznie i bez żenady…
Niektórzy twierdzą, że w słowniku ludzi kulturalnych brakuje na to słów. Być może, ale są kary uczące moresu. Najpierw prokuratura, a później sąd winni mu wyjaśnić, że istnieją miejsca wolne od głupiej artystycznej wolności. Są miejsca święte…

W takim kontekście rozważania o patriotyzmie nabierają całkiem innego charakteru. Okazuje się bowiem, że patriotyzm w czasach pokoju nie jest – wbrew pozorom – sprawą oczywistą. Zaczyna się od codziennych, drobnych spraw jak kasowanie biletu w autobusie, przytrzymanie drzwi osobie z niepełnosprawnością, unikanie wulgaryzmów, dbanie o czystość na swojej ulicy, a nawet uśmiechu do sąsiada.

Czy rzeczywiście zwykła, codzienna zasada uczciwości, uważności na drugiego człowieka i jego potrzeby, szacunku do języka i kraju są miarą patriotyzmu? To za mało, byśmy mogli się tak nazywać. Mimo pokoju trzeba dawać więcej od siebie i gnębić tych, którzy nas ignorują lub na nas żerują.
I tu kłania się historia. W każdej niemal sytuacji możemy przymierzyć ją do siebie. Warto rozważać słuszność decyzji czy wyborów podejmowanych przez naszych przodków i pomyśleć, czy łatwo byłoby nam podjąć podobne.
Spojrzenie na historię własnymi oczami pozwala kształtować umiejętność krytycznego myślenia i argumentowania. Pokazuje też, że przeszłość prawie nigdy nie jest czarno-biała, a wybory jednoznaczne.
Może więc dobrym przykładem budowania postawy patriotycznej jest aktywność społeczna, czyli bezinteresowna pomoc potrzebującym. Oczywiście, ale nie każdego nanią stać, bo jest trudna, a efekty powolne.
Jak mówił kardynał Wyszyński – trudno za ojczyznę umierać, ale jeszcze trudniej dla niej żyć, a najtrudniej cierpieć.

Czym więc jest patriotyzm w erze internetu i jak go uczyć, by naszych dzieci nie nazywano nacjonalistami lub ksenofobami? To dzisiaj jest trudniejsze niż kiedykolwiek. Tu nie wystarczy nowy wizerunek patrioty, który chce żyć dla wspólnoty, jest otwarty na różnorodność i jednocześnie kultywuje tradycję. Tak się dzisiaj nie da, bo lewackie ideologie nie tolerują słowa TRADYCJA. Nawet ludowa, a co mówić o narodowej…
Na szczęście docierają do nas tylko strzępy pogardy do wyznawania patriotyzmu. Musimy jednak uważać, by nasze polskie sacrum nie stało się tęczowym profanum…

Numer: 46 (1154) 2019   Autor: Wasz Redaktor



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *