Gmina na socjalu

Jak to się dzieje, że mimo dodatku 500 plus i 13 emerytury liczba rodzin i osób ubiegających się o opiekę socjalną nie maleje. W mińskiej gminie  pracuje w GOPSie 15 osób, w tym 6 pracowników socjalnych, asystent, prawnik, informatyk, psycholog i 6 opiekunek. To jednak tylko niewielka część  wydatków z budżetowych 20 milionów złotych. Większość pożera wiejska biedota…

Sromoty biedoty

Pomoc społeczna umożliwia przezwyciężenie trudnych sytuacjach życiowych tym, którzy nie są w stanie sami je pokonać wykorzystując własne zasoby i możliwości. Wspiera ich, by żyli w warunkach odpowiadających godności człowieka. Docelowo zaś zmierza do usamodzielnienia się osób i rodzin.
To jednak tylko definicje i przepisy, bo w życiu tak różowo nie bywa. Wie o tym kierujący gminnym GOPSem Sławomir Barankiewicz, który baczy także na przeciwdziałanie przemocy w rodzinie.

Pomoc społeczna to także pieniądze, których rocznie potrzeba aż 20 milionów. Tylko co 10 złotówka idzie z budżetu gminy, a resztę pokrywają dotacje rządowe.
Prawie 300 tysięcy to pomoc 436 osobom zasiłkami celowymi i okresowymi, a ponad pół miliona poszło na opłacenie pobytu 18 osób w domach pomocy społecznej. Co ważne – liczba osób, które wymagają całodobowej opieki, jest coraz większa, a koszty pobytu także są większe. Obecnie ta kwota wynosi 4131 zł z czego 30% płaci pensjonariusz, a gmina pozostałą kwotę.
– Kiedy zaczynałem pracę 30 lat temu, to było bardzo upokarzające dla ludzi, którzy bronili się przed tym, żeby umieścić tam kogoś z członków rodziny. Mówiło się, że dom starców to umieralnia. Natomiast teraz sytuacja jest inna, warunki w domach opieki społecznej są lepsze, ludzie pracują, więc starsi nie chcą być obciążeniem dla rodzin. Każdy przypadek jest tkliwie przez nas rozpatrywany i ostatecznością jest kierowanie osoby do domupomocy. Jednak są przypadki, że nie mamy wyjścia… Jeśli zaś chodzi o usługi opiekuńcze bez umieszczania w domach pomocy, czyli np. sprzątanie, zakupy zatrudniamy 6 opiekunek na 10 osób. Prawdopodobnie będziemy musieli zatrudnić ich jeszcze więcej – wspominał kierownik Barankiewicz.

Nieprzyjemna społecznie jest praca zespołu badającego przemoc w rodzinie. Ich praca to głównie spotkania, ale też wszczynanie procedur przydziału niebieskich kart. Ich liczba waha się w gminie w okolicach 30 rodzin.
Doliczyć do nich trzeba 17 rodzin objętych opieką asystenta, a potrzeby są jeszcze większe, tylko chętnych do tej trudnej pracy brakuje.
Nie może brakować pieniędzy na świadczenia obligatoryjne. I tak zapomogi za urodzone dziecko kosztowały 150 tysięcy, zasiłki rodzinne wypłacone 11 424 osobom pożarły 1 338 343 zł, a świadczenia rodzicielskie wypłacone 424 rodzinom – 389 632 zł.

W ciągu roku wypłacili aż 1018 świadczeń z funduszu alimentacyjnego na kwotę 440 887 zł. Ściągalność z dłużników alimentacyjnych wciąż rośnie i osiągnęła już pułap ponad połowę wierzytelności wobec 15 procent w latach poprzednich.
GOPS boryka się też z innymi problemami. Podobnie jak cały urząd, warunki pracy nie są najlepsze, gdy petenci zgromadzeni w jednym pomieszczeniu mają do omówienia swoje intymne sprawy. Kiedy jest poważny problem, udostępnia kierowniczy gabinet. Do tego nie mają gdzie trzymać dokumentów…

Radni o nic nie pytali. Jedynie Edward Szopa chciał wiedzieć, kto się zajmuje badaniem przemocy w placówkach edukacyjnych i świetlicach, bo ta przemoc występuje wszędzie…
– Wszystko dzieje się za zamkniętymi drzwiami, jednak wszyscy mamy obowiązek zgłaszać fakt przemocy, bo to jest obowiązek każdego obywatela – odpowiadał ogólnie Barankiewicz.
Pytaliśmy też o dofinansowania do dziennego pobytu seniorów, a nawet prywatnych azylów z noclegiem i wyżywieniem. GOPS dokłada do DPSów, to mógłby i do prywatnych…
Może i mógłby, ale te sprawy nie dotyczą kompetencji gopsów. Nie ulega jednak dyskusji, że pomoc i opieka społeczne winny iść w parze… tym bardziej, że liczba skazanych na nią seniorów wciąż rośnie…

Numer: 42 (1150) 2019 Autor: J. Zbigniew Piątkowski



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *