Ligi piłkarskie 2019/2020

Piękna weekendowa pogoda dała doskonałą okazję, aby wybrać się na jedno z piłkarskich boisk w powiecie mińskim, a może nawet pokibicować swojej drużynie na meczu wyjazdowym. Nie wszyscy miłośnicy lokalnego futbolu mieli powody do radości, choć nie brakowało ciekawych i emocjonujących widowisk sportowych…

Roszady słoneczne

W Sulejówku Victoria podejmowała jedną ze słabszych drużyn IV ligi – KS Raszyn. Gospodarzom nie poszło jednak łatwo. Do przerwy utrzymał się bezbramkowy wynik, a mecz rozstrzygnął się w drugiej połowie. Ku zaskoczeniu kibiców, to goście w 55 minucie wyszli na prowadzenie. Na szczęście stracona bramka otrzeźwiła Victorię, która ruszyła wreszcie do ataku i już po chwili wyrównała dzięki trafieniu Zarzeckiego. Gospodarzom potrzebne było jednak zwycięstwo, więc nacierali dalej. W 65 minucie rzutu karnego nie wykorzystał Pindor, ale później ładnym strzałem popisał się Szulim i dał swojej drużynie prowadzenie. Sulejówczanie kończyli mecz w dziesięciu, bo dwie żółte kartki obejrzał Zarzecki.

Mazovia zaliczyła nieudany wyjazd do stolicy. W meczu z Drukarzem mińszczanie pokazali się ze złej strony. W pierwszej połowie byli drużyną wyraźnie słabszą i kończyli ją przegrywając 0:1. Po powrocie na murawę gospodarze nastawili się na obronę wyniku i cofnęli się do defensywy, co dało gościom nieco miejsca na rozegranie własnych akcji. Po jednej z nich w polu karnym został faulowany Romanow, który sam wykonał jedenastkę i dał swojej drużynie remis. Od tego momentu gra stała się bardziej otwarta, ponieważ obu ekipom zależało na zwycięstwie. Niestety, mińszczanie swoich okazji bramkowych nie wykorzystali, a faul na jednym z graczy Drukarza poskutkował rzutem karnym. Gospodarze wykorzystali daną im szansę, a po chwili sędzia zakończył nieudany mecz w wykonaniu Mazovii.

Wydarzeniem kolejki w okręgówce była z pewnością wysoka wygrana Płomienia nad Zrywem Sobolew. Ku zaskoczeniu wszystkich, dębianie na wyjeździe rozbili trzecią drużynę ligi 7:1. Popis dał Krystian Rogala, który zaliczył hat-trick, a swoje trafienia przeplatał z golami Malesy, Wosia i Ransoma oraz samobójem jednego z gospodarzy.

Popis dały też drużyny Mazovii II i Tygrysa. Mińszczanie gładko pokonali na wyjeździe słaby MKS Małkinia 7:0. Na listę strzelców wpisywali się: po dwa razy Parobczyk i Niemyjski i po razie Sikorski, Nojszewski i Flis. Natomiast Tygrys goni w liczbie strzelonych goli Hutnika i z Miedzanką zwycięża 5:0. To również nie był rywal z najwyższej półki, któremu nie pomógł nawet atut własnego boiska. Hucianie po prostu zrobili swoje.

O meczach w klasie A nie można wiele napisać. Watra, która jako jedyna drużyna z powiatu mińskiego, zgarnęła komplet punktów, wygrała walkowerem, ponieważ Tęcza Korczew nie stawiła się w Mrozach. Warto wspomnieć, że pierwszy od dłuższego czasu punkt zdobyła Olimpia. Zremisowała w Łosicach z ŁDK 2:2. Natomiast Tęcza Stanisławów wpisała na swoje konto kolejną już porażkę.

Ciekawiej było w klasie B. Nojszewianka Dobre po kilku latach tułaczki wreszcie zagrała pierwszy mecz ligowy na własnym stadionie, który został niedawno otwarty. Zaczęła bardzo dobrze, bo od zwycięstwa 4:2 nad Niwą Tęczki. Dwie bramki w tym spotkaniu strzelił Dybka, a po jednej Kaim i Gadomski. Dobrze spisał się także Świt Barcząca, który u siebie ograł ekipę Verifisu Wyrozęby. Jutrzenka Cegłów zagrała kolejny mało porywający mecz, ale tym razem straciła punkty. Na szczęście nie poskutkowało to spadkiem z pierwszego miejsca w lidze.

Numer: 42 (1150) 2019 Autor: (łk)



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *