Ligi piłkarskie 2019/2020

To nie była najszczęśliwsza kolejka dla drużyn z powiatu mińskiego. Wiele z nich straciło punkty, remisując lub przegrywając swoje mecze. W pierwszym gronie znalazły się obie IV-ligowe ekipy, a także Fenix i Watra. Natomiast wśród zwycięzców należy wyróżnić ekipę Tygrysa, która rozgromiła swojego rywala 10:0…

Punkty zagubione

Obaj IV-ligowcy grali na wyjeździe z rezerwami drużyn z II ligi. Sulejówczanie pojechali do Pruszkowa, gdzie zagrali ze Zniczem II. Starcie okazało się nadzwyczaj wyrównane, ale także obfitujące w sytuacje bramkowe. Pomimo wielu przeprowadzonych akcji, obie bramki padły po rzutach karnych podyktowanych za faule. Gospodarze wyszli na prowadzenie w 35 minucie, a goście wyrównali w 67 minucie dzięki trafieniu Pindora. Co ciekawe, był to pierwszy remis sulejówczan w bieżącym sezonie.

Mazovia zmierzyła się w Siedlcach z rezerwami Pogoni, kreując emocjonujące widowisko. Mińszczanie wyszli na prowadzenie już w 4 minucie, kiedy  Wocial wykorzystał dobre podanie Romanowa. Do przerwy siedlczanie regularnie ostrzeliwali bramkę Puska, a mińszczanie co rusz się odgryzali. Wyrównanie wyniku przyszło dopiero w drugiej połowie. Gospodarze poszli za ciosem i po rzucie karnym uzyskali prowadzenie. Mazovii pozostało tylko rzucić wszystkie siły do ataku. Przyniosło to skutek w postaci bramki Malesy w 90 minucie. W doliczonym czasie mińszczanie mogli nawet przeważyć  szalę na swoją korzyść, ale piłka po strzale Nojszewiskiego trafiła w spojenie słupka z poprzeczką. Mecz zakończył się więc podziałem punktów.

Tygrys powetował sobie dwie porażki i rozbił u siebie Jabłoniankę. Na boisku w Hucie Mińskiej goście nie mieli nic do powiedzenia. Ten dzień należał bowiem do gospodarzy, którzy wręcz ostrzeliwali bramkę swoich rywali. Imponującego czynu dokonał Omieciuch, który skompletował dwa hat-tricki. Tym samym z 17 golami objął fotel lidera klasyfikacji strzelców siedleckiej okręgówki. W spotkaniu z Jabłonianką dwa trafienia dołożyłPodgórski, a po  jednym Zieliński i Panufnik.
Małymi krokami w górę tabeli wspinają się Płomień i Mazovia II. Dębianie pokonali u siebie Jastrzębia Żeliszew 2:1. Nie pozwolili przeciwnikowi na strzelenie żadnej bramki, ponieważ po golach Matwiejczyka i Wosia, samobójczo trafił Ulejczyk. Mińszczanie prawie do samego końca grali z Czarnymi Węgrów bramka za bramkę. Odpowiedzią na trafienie gości był gol Kacprowicza, a po raz kolejny wyrównał Parobczyk. W końcówce jednak gospodarze za sprawą Niemyjskiego i Weredy odskoczyli rywalom.

Watra Mrozy zgubiła punkty po bezbramkowym meczu z Sępem Żelechów. Pomimo wielu prób mrozianie nie zdołali pokonać bramkarza rywali, choć to oni byli faworytem spotkania. Opłacili ten remis stratą pozycji lidera.
Po raz kolejny bez punktów skończyły Tęcza i Olimpia. Stanisławowianie ulegli Polonezowi Mordy 5:3. Dwukrotnie prowadzili, ale za każdym razem rywale wyrównywali, ostatecznie odskakując na dwie bramki. Dla Tęczy dwukrotnie strzelał Smoderek i raz Gańko. Zdecydowanie gorzej wypadli  latowiczanie, którzy w tym sezonie grają wprost fatalnie. Najlepszym tego przykładem jest wysoka porażka na własnym boisku z Kolektywem Oleśnica.

Zwycięsko zakończyli kolejkę gracze Jutrzenki i rezerw Płomienia. Dębianie po ciężkiej walce pokonali u siebie Nojszewiankę, a Jutrzenka ograła drużynę Grodziska Krzymosze, choć nie zachwyciła swoją postawą i kończyła w dziesiątkę. Bez punktów został Świt, który nie poradził sobie z Koroną Olszyc, nawet pomimo tego, że grał na własnym stadionie w roli… gościa.

Numer: 41 (1149) 2019 Autor: (łk)



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *