Gminy budżetowe /1/

Znamy już tegoroczne budżety samorządów powiatu mińskiego. Ich łączna wysokość jest wyższa niż w roku ubiegłym. Zaplanowano bowiem w sumie 885 mln zł dochodów i o prawie 34 mln zł więcej wydatków. Nie obejdzie się więc bez deficytów, oczywiście z pewnymi wyjątkami…  

Sumpty inwestycji

Gminy budżetowe /1/ / Sumpty inwestycji

Rok 2019 zapowiada się jeszcze lepiej od poprzedniego, choć wtedy także nie było na co narzekać. Być może tylko na trudności z pozyskiwaniem środków unijnych, bo dochody i wydatki wprawdzie rosną, ale nakłady na inwestycje już nie poddają się tej tendencji. Samorządom przybywa przede wszystkim zadań zleconych, za którymi idą dodatkowe subwencje. Szkoda tylko, że często nie współmierne do ponoszonych wydatków, co sprawia, że wójtowie i burmistrzowie muszą szukać pieniędzy w urzędach.

Budżet Mińska zarówno w sferze wydatków jak i dochodów wzrósł o około 10,5 mln zł. Jednak na to, co najbardziej interesuje mieszkańców, czyli inwestycje, miasto zaplanowało zaledwie 8,1 mln zł, co stanowi 4,4% wszystkich wydatków. To zdecydowanie najgorszy wynik w całym powiecie mińskim, bo żaden inny samorząd nie schodzi nawet poniżej 10%, a w porównaniu z Halinowem (33,47%) czy Cegłowem (31,46%) taki procent wygląda wręcz zawstydzająco.

Warto dodać, że biedniejszy od Mińska Sulejówek planuje wydać na inwestycje ponad 27 mln zł. To zdecydowanie mniej niż w roku ubiegłym, gdy ta suma wyniosła ponad 40 mln zł. Jednak miasto Marszałka, obok gminy Dobre, jest jedynym samorządem w powiecie, w którym wskaźniki zarówno dochodów jak i wydatków zmalały w porównaniu z 2018 r. Do końca roku sytuacja może jednak ulec daleko idącym zmianom, ponieważ końcowy stan budżetu zazwyczaj znacząco odbiega od pierwotnie uchwalanych planów.

Jakich dużych inwestycji mogą oczekiwać mieszkańcy powiatu w tym roku? W Mińsku to przede wszystkim długo oczekiwana rozbudowa ulicy Osiedlowej na Kędzieraku. Sulejówek i Halinów stawiają na liczne prace drogowe i uporządkowanie gospodarki wodno-ściekowej. W mińskiej gminie zaplanowano 111 zadań inwestycyjnych, z których największym jest przebudowa ul. Lipowej w Targówce. W Dębem wydatki rozkładają się bardzo równomiernie, przede wszystkim między drogi i wodociągi, natomiast w Mrozach ponad 6 mln zł pójdzie na kanalizację. Podobnie będzie w Cegłowie, ale tam dużym zadaniem jest też modernizacja szkolnej kuchni. Z kolei w Stanisławowie żyć będą trwającą budową przedszkola i termomodernizacją budynku szkoły. W Dobrem poprowadzą wodociąg do Kątów-Boruczy, ale sporo przeznaczą też na nakładki drogowe oraz budowę boisk przy dobrzańskiej szkole. W Kałuszynie zajmą się przede wszystkim modernizacją budynku po aptece, a w Latowiczu rozbudową oczyszczalni ścieków i kanalizacją, podobnie jak w Jakubowie. Natomiast najdroższą inwestycją powiatu jest trwająca już rozbudowa drogi z Mińska do Cegłowa i Mrozów.

W powiecie są tylko dwa samorządy, w których nie zaplanowano deficytu. Pierwszym jest Mińsk, w którym burmistrz i radni zdecydowali, że większość prawie 4-milionowej kwoty pójdzie na wykup obligacji, by choć trochę zmniejszyć rosnące od lat zadłużenie miasta. Podobną politykę przyjęto w Mrozach, gdzie budżet zakłada wyjście na koniec roku na zero. Pozostałe gminy i miasta powiększają swój dług.

Na pewno nie wszystkie plany inwestycyjne zawarte w budżecie uda się w pełni zrealizować. Na przeszkodzie może stanąć wiele czynników, do których należą: pogoda, brak środków czy wreszcie brak wykonawców. Przekonamy się za jakiś czas.

 

Numer: 3 (1111) 2019   Autor: Łukasz Kuć



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *