Mińsk papieski

Nawet po śmierci Jan Paweł II jest dla swoich rodaków darem trudnym do skonsumowania. Jak dotąd większość jego spuścizny udało nam się koncertowo utopić w ckliwym budyniu o smaku kremówek, z którego co jakiś czas wychynie wysepka nadziei, że może jednak nie wszystko przegadaliśmy i prześpiewaliśmy. Dni papieskie są doskonałym papierkiem lakmusowym pokazującym stan absorpcji papieskiego dziedzictwa

Przełknąć kremówkę

Mińsk papieski / Przełknąć  kremówkę

W tym roku fiesta ku czci Karola Wojtyły odbywa się po raz dziewiąty, a w Mińsku po raz drugi zorganizowały ją połączone wspólne siły szkół salezjańskich, GM-2 i ZS w Zamieniu. Przyświecało im hasło Jan Paweł II –  papież wolności, a nacisk położyli na integrowanie środowisk lokalnych wokół jego nauki ze szczególną uwagą na promowanie ludzi, którzy w ramach własnej wolności osobistej wybrali życie dla drugiego. Pomysłów na wcielanie tych wytycznych w czyn nie brakowało.
16 października rano u salezjanów rozegrany został turniej piłki nożnej o kremówkę. Jego pomysłodawcą było gimnazjum z Huty i od św. Jana Bosco. Reprezentacje, oprócz wymienionych, wystawiły gimnazja im. Wyszyńskiego ze Stojadeł, Piłsudskiego z Zamienia i Andersa z Mińska. Wyłoniono cztery sześcioosobowe drużyny, które ruszyły do boju, choć – jak podkreślali organizatorzy – nie zwycięstwo było tu najważniejsze.
Niemniej zwycięzcy byli. I tak pierwsze miejsce zdobyła drużyna AC Pajace, drugie – Byle Co, trzecie zespół Bez Nazwy, a poza klasyfikacją medalową uplasowało się Jak Chcesz. W nagrodę zwycięzcy zaprosili przeciwników na kremówki. Dodatkową niespodzianką było spotkanie z królem polskich kibiców, Andrzejem Bobo-Bobowskim, który w sumie obejrzał na żywo ponad 100 meczów mistrzostw świata i ponad 40 mistrzostw Europy. Wszystkie szkoły otrzymały koszulki z napisem „Papież wolności”, a od gościa jego autobiograficzne książki „Tajemnice króla kibiców, kulisy polskiej piłki nożnej” opatrzone autografem.
Kulminacja obchodów 31 rocznicy wyboru Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową nastąpiła wieczorem w pałacu, gdzie specjalnie ułożoną na tę okazję piosenką „Totus Tuus” powitały przybyłych Maryla Szopa z gimnazjum salezjańskiego oraz Julka Paździoch, Kinga Sokołowska i Ala Gawlik z SP z GM w Hucie Mińskiej. Potem zaś nastąpiło to, co papieżowi spodobałoby się najbardziej – podziękowania pracownikom domowego hospicjum działającego przy mińskiej Caritas i Opatrzności Bożej z Wołomina.
To właśnie na ich rzecz w ramach dni papieskich organizatorzy przeprowadzali zbiórki, apele informacyjne, spotkania z wolontariuszami oraz wizyty w samych placówkach. Małgorzata Rowicka reprezentująca Wołomin i dyrektor mińskiego hospicjum Dorota Wawryszuk otrzymały prace plastyczne autorstwa dzieci nagrodzonych w ubiegłorocznym konkursie „Mój Jan Paweł II”.
Wzruszona Rowicka powiedziała, że wizerunki papieża pracownicy otrzymują zawsze, gdy pacjenci lub ich rodziny chcą wyrazić wdzięczność za opiekę. Zwracając się zaś do mińszczan, którzy wsparli jej placówkę finansowo zauważyła, że znaczna część wołomińskich pacjentów pochodzi z Mińska i jego okolic. Podobnie jak wolontariusz Darek Sowa, którego nazwała pomostem łączącym nasze miasta.
Całość klamrą spiął jak zwykle uczuciowy Daniel Gałązka z zespołem. Zaśpiewał piosenki do słów ks. Twardowskiego, Jana Lechonia, Jonasza Kofty, swoich własnych oraz Piotra Brymusa, który w przerwach między kolejnymi dawkami muzyki z duszą czytał fragmenty „Tryptyku Rzymskiego”. Dobrze, że robił to bez egzaltacji Kolbergera.
Ale to nie koniec papieskiej fety. W środę 21 października w kościele NNMP kropkę nad i postawi spotkanie z Pawłem Zuchniewiczem – znawcą życia Karola Wojtyły i autorem m. in. jego fabularyzowanej biografii „Lolek, młode lata” i reportażu „Narodziny pokolenia JPII”. Relację zamieścimy w następnym numerze.

Numer: 2009 43   Autor: Marcin Królik



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *