Mińsk strażacki

Jeszcze pięć lat temu zachodziła poważna obawa, że pogrążona w głębokim kryzysie OSP w Kędzieraku nie zdoła się podnieść. Na szczęście druhowie przezwyciężyli trudności – udało się zakupić nowy samochód i odszykować strażnicę. Kulminację powrotu z martwych stanowiła uroczystość jubileuszu 40-lecia połączona z przekazaniem jednostce sztandaru i wręczeniem medali zasłużonym

Szczęśliwy powrót

Mińsk strażacki / Szczęśliwy powrót

Powstanie ochotniczej straży w Kędzieraku to wspólna zasługa całej tamtejszej społeczności, a zwłaszcza komitetu budowy świetlicy. Zebranie założycielskie odbyło się wiosną 1968 roku. Zimą zapadła decyzja o wybudowaniu remizy, a w marcu roku następnego po objęciu dowództwa bojowego przez druha Tadeusza Kowalskiego dzięki jego zaangażowaniu ostro ruszyła zbiórka środków na budowę, których głównym źródłem były zabawy taneczne.
Efekt był błyskawiczny – w ciągu kolejnych dwunastu miesięcy budynek powstał,
a prace przy nim w czynie społecznym wykonywali zarówno sami strażacy, jak i okoliczna ludność. Wkrótce też utworzono drużynę młodzieżową liczącą początkowo ośmiu druhów, następnie zaś powiększoną o kolejnych sześciu. Zaraz po niej powstała drużyna żeńska, również złożona z ośmiu druhen. Teraz jednostka dysponuje trzema samochodami – dwoma żukami i jedną gazelą – trzema motopompami oraz pełnym umundurowaniem bojowym, kuchnią polową, namiotami oraz innym niezbędnym osprzętem. W chwili obecnej liczy trzydziestu członków Od samego początku istnienia OSP w Kędzieraku czynnie włączała się w życie parafialne, o czym przypominał proboszcz z kościoła św. Jana Chrzciciela ks. Marian Sobieszek. Wspominał jak przez cały okres komunizmu w strażnicy odprawiały się msze oraz dziękował za ogromny i ofiarny wkład, jaki kędzieraccy druhowie włożyli w powstanie wciąż jeszcze niewykończonej, ale już dobrze służącej mieszkańcom świątyni. Podkreślił tradycyjną bliskość tej formacji z Kościołem, co znalazło wyraz w wypisanym na sztandarze haśle: „Bogu na chwałę, ludziom na ratunek”.
Przekazanie poświęconego uprzednio sztandaru odbyło się przed strażnicą, pod którą druhowie i zaproszeni goście uroczyście przemaszerowali w radosnej procesji rozbrzmiewającej marszowymi taktami Mińskiej Orkiestry Dętej pod batutą Marcina Ślązaka. Zanim jednak ostatecznie trafił w ręce pocztu, zaangażowani w jego ufundowanie – wśród nich między innymi burmistrz Grzesiak, ks. Sobieszek, Konstanty Król i druh Antoni Tarczyński – wbili w drzewce po honorowym gwoździu. Wreszcie, pomimo unoszonego przez wiatr kurzu i nadpływającego z boku zapachu piekących się kiełbasek, nadszedł czas dekorowania dumnych strażackich piersi.
Z rąk druha Tarczyńskiego złote medale za zasługi dla pożarnictwa otrzymali: Kazimierz Chłopik, Eugeniusz Dróżdż, Tadeusz Gańko, Andrzej Szuba, Czesław Sowa i Zbysław Wojda. Srebro powędrowało do Zbigniewa Chłopika, Waldemara Rżysko, Andrzeja Zgódki i Dariusza Rudnickiego. Brąz zawisł w klapach mundurów Leszka Boruckiego, Ryszarda Kędzierskiego i Henryka Zagańczyka. Wręczono również odznaczenia za wysługę lat. Było to tym przyjemniejsze, że wielu spośród nagrodzonych – jak choćby bracia Chłopikowie, Andrzej Szuba, czy Zbysław Wojda – pochodzi jeszcze z pierwotnej drużyny.
Wszyscy na czele z prezesem Waldemarem Rżysko mieli nadzieję, że niedzielne uroczystości to jaskółka rzeczywistego przełomu, a po latach chudych naprawdę nadeszły i na dobre się zadomowią lata tłuste. Czy wraz z jednostką wzrastał będzie tak organicznie z nią zrośnięty kościół Chrzciciela? Nie jest łatwo – przyznawał proboszcz – ale ksiądz Norbert zebrał do koszyczka hojną ofiarę, więc serca mogą urosnąć. A druhowie ochotnicy na pewno dopomogą.
Tymczasem jednak na strażnicowy plac wjechały furgonetki od Gromulskiego, a rozbudzająca kubki smakowe woń pieczenia przybrała na sile – znak, że najwyższa pora przejść do nieformalnej części obchodów. Nikt nie wątpił, że mają powody do świętowania.

Numer: 2009 20   Autor: Marcin Królik



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *