Epitafium dla Stanisława Zawadki

Był skromny, uczynny, oddany oświacie, a przez swój charakter i fizjonomię powszechnie nazywany Stasiem.  Tak o śp. Stanisławie Zawadce myśleli nie tylko jego szkolni przyjaciele. Gdy na początku stycznia 2009 roku umarł w wieku 65 lat, wielu pytało -  dlaczego tak szybko, o wiele lat za wcześnie...

Odszedł za wcześnie

Epitafium dla Stanisława Zawadki / Odszedł za wcześnie

Urodził się 17 września 1943 roku w podsiennickiej Swobodzie jako najstarszy z sześciorga dzieci. Szkołę podstawową ukończył w Zglechowie, następnie szkołę metalową w Mińsku, a technikum elektryczne w Warszawie, gdzie w 1964 r. zdał maturę.  Wybrał jednak powołanie nauczycielskie  i w dwa lata po maturze ukończył studium dla nauczycieli szkół zawodowych. Potem, w 1982 r. były jeszcze studia magisterskie w zakresie techniki  na Politechnice Warszawskiej i trzy różne kierunki studiów podyplomowych.
Zaczął pracę w 1966 jako wychowawca w internacie ZSZ-1, a od września 1968 r. do sierpnia 1985 r. pracował jako nauczyciel praktycznej nauki zawodu w technikum chemicznym ZSZ-3, gdzie przez 7 lat  pełnił funkcję kierownika warsztatów szkolnych - przetwórstwa tworzyw sztucznych, które organizował i rozwijał.  Wtedy aktywnie działał w PTTK, organizując rajdy i obozy młodzieżowe.
- Chociaż los poprowadził jego karierę zawodową do nadzoru pedagogicznego i kształcenia nauczycieli, zawsze był mile wspominany i goszczony w poprzednich miejscach pracy. Jego pogoda ducha, serdeczność i koleżeńska postawa wszędzie zjednywała mu przyjaciół. Za swój profesjonalizm i emanujące z niego powołanie pedagogiczne zasługiwał na szacunek zarówno w oczach uczniów, rodziców jak koleżanek i  kolegów nauczycieli – wspomina Krystyna Milewska.
Od września 1985 r. przeszedł do pracy w Instytucie Kształcenia Nauczycieli w Warszawie, gdzie przez cztery lata był kierownikiem zakładu  przedmiotów zawodowych i wychowania technicznego. Zajmował się wprowadzaniem innowacji, doskonaleniem wiedzy i warsztatu pracy młodych nauczycieli zawodu oraz prowadził egzaminy specjalizacji zawodowej nauczycieli.
Do Mińska wrócił w 1990 r. Po rocznej pracy w Siedlcach został oddelegowany nad Srebrną do pełnienia funkcji dyrektora delegatury kuratorium oświaty.
Ale nie na długo. Już od września 1992 r. został pełnomocnikiem Spółdzielczego Funduszu Oświaty Wiejskiej w Warszawie i powołany na dyrektora ośrodka doradztwa i doskonalenia kadr w Mińsku. W tym samym czasie rozpoczął organizację pierwszej i jedynej dotychczas w Mińsku społecznej szkoły podstawowej, mającej uprawnienia szkoły publicznej. Eksperyment zakończył w marcu 2004 r,  przechodząc po 36 latach pracy w szkołach na emeryturę. Został po nim Medal Komisji Edukacji Narodowej, Złoty Krzyż Zasługi, Medal  Zasłużonego Działacza Ruchu Spółdzielczego, Medal Podlaskiego Instytutu Rozwoju Szkoły i kilka nagród Ministra Edukacji Narodowej
W środę 14 stycznia 2009 roku Stanisław Zawadka spoczął na mińskim cmentarzu komunalnym. Żegnała go rodzina, władze miasta, nauczyciele i byli uczniowie.
- Drogi Stasiu! Będzie nam ciebie bardzo brakowało. Mimo że na tę ostatnią drogę powinniśmy być zawsze przygotowani, śmierć przychodzi zawsze zbyt szybko.  Ty, Stasiu, także za wcześnie nas zostawiłeś. Łączymy się dziś wszyscy w bólu i współczuciu z całą rodziną, przyjaciółmi i znajomymi. Twą niepowtarzalną osobowość, takt, dobroć, uśmiech i oddanie dla oświaty będziemy wspominać. Nie myśleliśmy o Tobie jako o Stanisławie, zawsze będziesz dla nas Stasiem – mówiły nad trumną Stanisława Zawadki   jego koleżanki, także nauczycielki.

Numer: 2009 04   Autor: (jaz)



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *