Mińsk Mazowiecki na rockowo
– Jeżdżę po całej Polsce, żeby obejrzeć koncert Huntera, a tu proszę! Gra w moim mieście!” -stwierdził pan Krzysztof, jeden z wielu przybyłych na koncert gości. Mińszczanie nie kryli zadowolenia z powodu występu tak wielkiej gwiazdy
Proroczy Hunter

Na dzień przed Festiwalem Chleba fani ostrych brzmień mogli zakosztować prawdziwej metalowej uczty dla ucha. Koncert odbył się w piątek w kinie Światowid i nosił nazwę Los Alamos Festiwal.
Na zaproszenie głównego organizatora przybyły zaprzyjaźnione kapele z okolicy jak również gwiazdy, w tym Hunter. Zabawa zaczęła się około godziny 18, kiedy to na scenie pojawiła się pierwsza kapela Blast You. Już pierwszy występ poderwał publiczność do szaleńczego pogo pod sceną. Poziom zadowolenia już tylko wzrastał podczas występów zespołów Carrion i Testor, aby osiągnąć apogeum na wyczekiwanym występie Hunter-a. Ten naturalnie nie zawiódł grając swoje znane kawałki, ale też kilka nowych kompozycji, co fani przyjęli z wielką radością. Jedynym powodem do narzekań mógł być okrojony występ samego Jelonka (skrzypka, który współpracuje z zespołem, posiada też swój własny solowy projekt muzyczny). Niestety nie odegrał żadnego ze swoich przebojów.
Na sam koniec swoje utwory zagrał organizator festiwalu, Los Alamos. Pomimo tego, że duża część publiczności już wyszła Ci co zostali na pewno nie żałowali. Los Alamos jak zawsze zagrali na wysokim poziomie i nieco zmęczoną publiczność potrafili rozruszać na tyle by wraz z nimi odśpiewała na sam koniec Highway to Hell zespołu AC/DC. Uczestników metalowej rozrywki nie zabrakło, bo oprócz mińszczan pojawili się goście z Warszawy i Siedlec. Stanowili oni mniejszość, ale bardzo sobie chwalili całą organizację koncertu. Warto przypomnieć, że jego współorganizatorem była Niezależna Inicjatywa Kulturalna, która zadbała o sponsorów i promotorów medialnych.
Zabawa trwała prawie do pierwszej w nocy i – jak zapowiedzieli organizatorzy – nie chcieli by poprzestać na tym jednym kulturalnym zrywie i planują zmienić LAF na imprezę cykliczną, więc wypada tylko trzymać kciuki, bo takich imprez w Mińsku Mazowieckim brakuje.
A na razie wszyscy miłośnicy muzyki granej na żywo muszą zadowolić się pomniejszym koncertami i wyczekują z zapartym tchem takich imprez jak Festiwal Autorów – Mivena czy II Edycji Rock In Mińsk Mazowiecki Fest, które odbędą się odpowiednio 11 i 18 października.
Numer: 2008 38 Autor: Bartłomiej Baranowski
Komentarze
DODAJ KOMENTARZ