Śladem naszych artykułów

Witam. To kolejny czwartek, kiedy poranna kawa smakowała mi lepiej niż zwykle dzięki lekturze Co słychać? Obudziła się we mnie nadzieja, że może w końcu cywilizacja dotrze na Błonie i Rodziny Nalazków. By mieć udział w tym historycznym wydarzeniu, dołączam się do apelu ludzi chcących żyć normalnie

Królowie nocy

Śladem naszych artykułów / Królowie nocy

To dobrze, że nareszcie ludziom otworzyły się usta! Może skończy się osiedlowy terror w okolicach ulic Błonie i Rodziny Nalazków. Mam tu wielu znajomych, pracuję w pobliżu, widziałam niemało! Rzeczywiście, strach za gardło chwyta, kiedy mamy przejść obok grupy pijanych (a może to nie alkohol) dresiarzy. Nie liczą się z nikim! Kilka dni temu tuż po południu, idąc do szpitala skrótem przy parkanie Chemika, szerokim łukiem omijałam kilku wygolonych bandziorów, obok których na murku stały butelki z wódką, trwała uczta! Co z tego, że miejsce publiczne, co z tego, że ustawa zabrania? A czy jakaś ustawa, przepis czy paragraf ich dotyczy?! Gdyby podlegali prawu, jak wszyscy, pewnie policja coś by w końcu zrobiła! A nie robi, to prawda.
Wieczory też są tu jak na Dzikim Zachodzie. Nie każdy odważy się wyjść z domu, wiadomo - teraz rządzą królowie nocy. Zbierają się w klatkach bloków, w osiedlowych zakamarkach i zatruwają życie innym, hałasując, śmiecąc i niszcząc, co się da. Nie sądzę, żeby jeszcze kiedyś się nauczyli, że tak nie wolno. Wszak nie są małymi dziećmi, które jeszcze przyswajają podobne reguły. To zdemoralizowane łobuzy, którym pewnie żadna resocjalizacja już nie da rady. Nie trzeba wiele: czemu żaden patrol policyjny nie przejdzie wieczorami w tym rejonie miasta? Panowie policjanci powinni zaglądać w zakamarki osiedla, do klatek schodowych. Wiem, że najlepiej byłoby w razie potrzeby zadzwonić na policję. Nie liczmy na to! Mieszkańcy boją się zemsty. Znam przypadek, kiedy nakryci na kradzieży, w akcie zemsty, pocięli opony samochodu osoby, która złapała ich na gorącym uczynku.
Uważam, że policja, mając świadomość sytuacji tu panującej, powinna każdego dnia interesować się tym osiedlem, nie czekając na telefony mieszkańców. Zwłaszcza, że w pobliżu jest przedszkole i dwie szkoły.

Od redakcji: To nie koniec naszego cyklu, bo reakcje czytelników dorównują skali opisywanych problemów. A udawana bieda i brak poczucia bezpieczeństwa w mniej oświetlonych regionach miasta to kłopoty jak dotychczas tylko mieszkańców.

Numer: 2007 04   Autor: Wierna czytelniczka - Dorota (nazwisko znane redakcji)





Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *