W Mechaniku

Jubileusz 60-lecia ZS-2, popularnie zwanego Mechanikiem, obchodzony był na różne sposoby. Z tej okazji trzy lata temu odbył się pierwszy nauczycielski turniej siatkarski o puchar dyrektora szkoły. Pomysł Tomasza Płochockiego przyjął się i zawody zostały wpisane na stałe do kalendarza imprez powiatowych

Waleczna integracja

W Mechaniku / Waleczna integracja

Frekwencja przekroczyła oczekiwania organizatorów. Wystąpiło sześć zespołów liczących łącznie ponad 70 nauczycieli i osób towarzyszących. Mimo to napojów i poczęstunku z gorącym posiłkiem wystarczyło dla wszystkich.
Wstępne rozgrywki przeprowadzone były w dwóch grupach meczowych każdy z każdym. W grupie I reprezentacja nauczycieli z gimnazjów wygrała obydwa mecze z drużyną szkół ponadgimnazjalnych i z gminy Dobre. Ta ostatnia, mimo udziału wójta Krzysztofa Radzio w roli kapitana, odpadła z dalszych rozgrywek. Jej los w II grupie podzieliła reprezentacja mińskiej gminy, a do półfinału weszły dwie silne drużyny – z Mrozów i przedstawicieli szkół podstawowych. Mecze eliminacyjne były zacięte, ale walka o finał była jeszcze bardziej emocjonująca. W rywalizacji o trzecie miejsce niespodziewanie nauczyciele szkół średnich ulegli 1:2 (23:25, 26:13, 9:15) grającym w piątkę belfrom z podstawówek. W finale spotkały się najrówniejsze drużyny, które do końca trzymały widownię w napięciu. W pierwszym secie bombardierzy gimnazjalni rozmontowali mroziańską obronę i wygrali 25:19. W drugim secie zaciekła walka o każdy punkt doprowadziła do remisu po minimalnej przegranej nauczycieli gimnazjów (23:25). Ostatnia odsłona była pokazem wielkiej waleczności obydwu drużyn. Mrozianie co jakiś czas zrywali się do walki i dzielnie odrabiali straty, ale w końcu reprezentanci gimnazjów zakończyli ostatni set wynikiem 15:13. To dało im zwycięstwo w turnieju i puchar.
Dekorując zwycięzców, dyrektor Zdzisław Mazanka nie ukrywał zadowolenia z poziomu i emocjonującego przebiegu meczów. Było co chwalić – nauczyciele pokazali, jak się walczy o zwycięstwo, nawet w sytuacjach z pozoru beznadziejnych. Choć mówiło się, że priorytetem jest integracja, a wynik sprawą drugorzędną, to przebieg rozgrywek wykazał co innego. Realizowany był nadrzędny cel sportu – bezpardonowa walka o zwycięstwa, ale fair play. Szkoda tylko, że uczniowie nie oglądali wielogodzinnych zmagań swoich szkolnych przewodników. Oprócz przeżytych emocji, zobaczyliby wzorce godne naśladowania.
Może w przyszłości zmieni się formuła turnieju tak, by rozgrywać go przy pełnych trybunach. Tomasz Płochocki chce go uzupełnić imprezami towarzyszącymi – np. konkursami i zabawami sportowymi dla publiczności. Janusz Zawadka, bardzo zmęczony prowadzeniem turnieju, bez chwili zastanowienia zadeklarował swój udział w roku przyszłym. Dyrektor już szykuje się na emeryturę, ale obiecał co roku fundować puchar, skoro w potocznym obiegu turniej nazywany jest Pucharem Mazanki. Jak widać, sportowa integracja nauczycieli w Mechaniku spełniła się, i to z wielkimi planami na przyszłość.

Numer: 2006 48   Autor: Józef Lipiński





Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *