Okuniew monopolowy

W Okuniewie na rynku od ponad trzech miesięcy działa jedyny całodobowy sklep monopolowy. Problem w tym, że pozwolenie na działalność właściciele Bimberka otrzymali jedynie do godziny 21.00. O sprawie poinformował nas mieszkaniec Okuniewa, który mieszka nieopodal sklepu

Bimberek nocą

-Nie wyobrażam sobie dalszego życia mojej rodziny w Okuniewie. Niemal każdej nocy słyszę pijackie rozmowy pod oknem. Dochodzi też czasami do awantur. Córka do późna nie może zasnąć – żali się Tomasz Jeznach.
Po trzech miesiącach bezprawnego funkcjonowania sklepu Bimberek mieszkańcy wzięli sprawę w swoje ręce. Złożyli na ręce burmistrza Adama Ciszkowskiego list z prośbą o rozwiązanie kłopotliwej sytuacji. Tymczasem doszło też do kilku zgłoszeń na komendzie policji w Halinowie. Jedno w związku z pobiciem pod sklepem. Kolejne w sprawie sprzedaży alkoholu w nocy, pomimo braku pozwolenia na handel całodobowy. Jak zapewnia burmistrz Ciszkowski – on sam również informował policję o godzinach, w których sklep ma prawo funkcjonować. Co do tej pory (przez ponad trzy miesiące!) zrobiła ze sprawą policja? Zapytaliśmy o to w komendzie powiatowej.
Według policji, nie można jednoznacznie stwierdzać, że pobicie ma związek ze sprzedawanym tam w nocy alkoholem. A co do około 100-dniowego ustawicznego łamania prawa i sprzedawania alkoholu w trybie całodobowym, policjanci potraktowali sprzedawcę łagodnie.
– Funkcjonariusze, którzy byli na interwencji potwierdzili fakt, że sklep jest otwarty po godzinie 21.00 i w takim przypadku zastosowali środek oddziaływania, jakim jest pouczenie, zwrócenie uwagi właścicielowi, że powinien sprzedawać artykuły zgodnie z posiadanym pozwoleniem – powiedział podkomisarz R. Nojszewski z Mińska Mazowieckiego. Pouczenie okazało się nieskuteczne. W środę,1 sierpnia sprawdziliśmy, co dzieje się w sklepie. O 1.36 w nocy zrobiliśmy tam zakupy, a kopię paragonu wysłaliśmy rzecznikowi prasowemu mińskiej policji.
Co dalej w tej sprawie uczynią funkcjonariusze z Halinowa? Będziemy się tym działaniom przyglądać. Dowiedzieliśmy się także, że burmistrz postanowił uregulować godziny funkcjonowania sklepu nową koncesją, o ile wniosą o taką właściciele Bimberka. Czy będzie to utrzymanie godziny 21.00, zabranie koncesji, a może przedłużenie pozwolenia na godziny późniejsze - zobaczymy. Tymczasem niezależnie od wszystkiego sklep i tak działa w najlepsze, a za ponad trzy miesiące handlu bez pozwolenia nie został ukarany nawet symbolicznym mandatem. To chyba ewenement w powiecie mińskim.

Numer: 2012 32 33 Autor: Robert Wit Wyrostkiewicz