Festyn lotników

Święto podmińskiej 23. Bazy Lotnictwa Taktycznego w zeszłym roku nie należało do spektakularnych – capstrzyk odbył się w kameralnym gronie, a podniebne pokazy zlądowały na Stary Rynek. W tym roku lotnicy się zrehabilitowali i w widowiskowym stylu powrócili na janowskie niebo na oczach sporej publiczności

Powrót na niebo

Lotnicze święto tradycyjnie trwało 2 dni. Rozpoczęła je Msza św. i capstrzyk pod pomnikiem Lotników, które odbyły się w piątkowy wieczór, 1 czerwca. Celebracje kościelne przeniesiono tym razem z warunków polowych do świątyni pw. NNMP, by uchronić wiernych przed skutkami kapryśnej pogody. Ta okazała się w tym roku wyjątkowo łaskawa i już podczas uroczystości pod pomnikiem nie uraczyła gości ani kropelką deszczu.
Bardziej przychylni w tym roku byli również mińszczanie, którzy tłumnie przybyli na plac Lotników Polskich. Być może skusił ich nie tylko jak zwykle spektakularny pokaz sztucznych ogni, ale obecność na uroczystości wiceministra obrony narodowej Czesława Mroczka, który objął lotnicze święto honorowym patronatem. Docenił on wsparcie jakie mieszkańcy miasta i gminy okazują lotnikom, co podkreślił również członek stowarzyszenia seniorów lotnictwa wojskowego płk pil. Włodzimierz Mikiciuk. Samym pilotom życzyli natomiast bezpiecznych lądowań i by uczcić pamięć poległych wraz z pozostałymi gośćmi złożyli pod pomnikiem wieńce.
Huczne fajerwerki na placu Lotników były tylko przedsmakiem atrakcji, jakie czekały na mińszczan drugiego dnia. Po raz kolejny, po roku przerwy, otworzono na oścież podwoje 23. bazy, a w niebo – ku uciesze publiczności – wzbiły się akrobatyczne maszyny. Lotnicy postarali się nawet o dojazd, wysyłając po mińszczan służbowy autobus.
Zanim rozpoczęto pokazy dowódca sił powietrznych gen. pil. Lech Majewski wyróżnił najlepszych żołnierzy 23. BLT, wręczając im białą broń, a ci przemaszerowali pokazowo przed widownią głodną lotniczych uciech. Tych nie brakowało.
Niebo nad lotniskiem opanowały pokazy dynamiczne. Jako pierwszy zaprezentował się MIG-29 z wymalowaną na stateczniku podobizną ppłk. Mariana Pisarka, pilota latającego m.in. w Dywizjonie 303. Nad głowami publiczności efektownie przeleciał Artur Kielak – mistrz Polski w akrobacji samolotowej, „Biało-czerwone Iskry” zachwyciły układem zespołowym, para SU-22 z BLT w Świdnie wystraszyła symulacją bombardowania, a Dromader zrzucił wodną bombę.
Tymczasem na ziemi również nie brakowało wrażeń. Statycznie prezentowały się maszyny i sprzęty różnych sił zbrojnych, w tym także rządowy JAK-40. W hangarach czekały natomiast symulatory lotów i prezentacje uzbrojenia, a na scenie – muzyczne występy. Grała i śpiewała wojskowa orkiestra, a tańcem rozgrzewała ludowa Dąbrówka. Nie zapomniano również o dzieciach, dla których przygotowano dmuchane miasteczka, zabawy z klaunami i... zdobywanie czołgu. A wciąż niezaspokojonych samoloty An-2 i Wilga zabierały w podniebne wycieczki.
Piknik stał się idealną okazją promocji lokalnych firm i samorządów. Skorzystała z niej gmina Cegłów, która jako jedyna rozstawiła swoje stoisko wśród gastronomicznych i zabawkowych kramów. Przyciągała do siebie nie tylko pyszną mazowiecką sójką, ale całą gamą konkursów dla dzieci. Co więcej, dzięki dobrej współpracy pomiędzy samorządem gminnym a dowództwem 23. Bazy w pikniku mogły uczestniczyć uczniowie Publicznej Szkoły Podstawowej w Podcierniu.

Numer: 2012 24 Autor: Justyna Kowalczyk