Wzięli i napisali

Już pisaliśmy o agresywnych psach w wielu miejscowościach, ale to, co się dzieje w Kuflewie urasta do komicznej noweli, która może się skończyć tragedią. Wszystko przez ignorancję władz lokalnych i marazm służb składających obowiązki na inne formacje...

Sfora na domatora

Chcę opisać sytuację z agresywnymi psami we wsi Kuflew. Od kilkunastu tygodni biernie przyglądałem się sforze bezdomnych psów biegających po naszej miejscowości. Kilka dni przed 1 Listopada zadzwoniłem do Urzędu Miasta w Mrozach w sprawie wyżej wymienionych psów. Pani zajmująca się tematem poinformowała mnie, iż nic jej o tym nie wiadomo i skontaktuje się w tej sprawie z sołtysem wsi. Po tym telefonie zadzwoniłem do sołtysa, który poinformował mnie, że magistrat dokładnie wie o zaistniałej sytuacji. Dlatego ponownie zadzwoniłem do urzędu i zapytałem, dlaczego pani wprowadza mnie w błąd mówiąc, że nic pani nie wie na ten temat? Urzędniczka nie potrafiła odpowiedzieć na to pytanie i zapadła cisza.

Tuż po Wszystkich Świętych udało mi się zamknąć na terenie własnej posesji jednego z bezdomnych psów, który był agresywny. Dzwoniąc do sołtysa wsi Kuflew z pytaniem, co mam z nim zrobić, również nie umiał odpowiedzieć mi na to pytanie. Postanowiłem więc poinformować o zaistniałej sprawie komisariat policji w Mrozach, gdzie bardzo miły dyżurny powiedział mi, iż poinformował Sztab Kryzysowy Urzędu Miasta Mrozy. Osoba, która kontaktowała się z burmistrzem Mrozów, przekazała policji, że... duże znaczenie według burmistrza Jaszczuka ma fakt, czy właściciel posesji był w domu czy przed domem. Kiedy? Nie wiadomo, czy w chwili ataku psa, czy tylko w czasie jego wizyty na posesji.

No i kuriozum – jeśli pies nikogo nie pogryzł, to nie ma czym się przejmować i żyć dalej. W przypadku pogryzienia, Jaszczuk ironicznie stwierdził, że dopiero wtedy zaczną interweniować.

Proszę o nagłośnienie sprawy, może wtedy nasi urzędnicy zaczną działać.

Z poważaniem, mieszkaniec wsi Kuflew.

/nazwisko i adres znane redakcji/

Od Naczelnego – Uwięzienie w domu przez agresywnego psa nie jest miłe, a może być niebezpieczne. Niestety, władze gmin nie zawsze wywiązują się z obowiązku wyłapywania bezdomnych zwierząt i umieszczania ich w schroniskach. Dlaczego? To proste, każdy pies złapany przez hycla sporo kosztuje, więc tańsza jest tolerancja dla tułaczych sfor. Dopóki kogoś nie pogryzą...

Numer: 45 (1049) 2017 Autor:



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *