Wzięli i napisali

Całkiem przypadkowo miałam okazję bliżej poznać kulturę Japonii oraz jej podobieństwa do polskich tradycji. Otóż w sobotę 24 czerwca 2017 roku w Warszawie poszłam na imprezę Tanabata na Pradze w Noc Kupały, której motywem przewodnim była tradycja Polski i Japonii. Z tej okazji organizatorzy przygotowali dla uczestników wydarzenia prelekcje, warsztaty, a także pokazy pieśni, tańca oraz stoiska rękodzielnicze i gastronomiczne...

Pienia z lśnienia

Najbardziej smakowała mi naleweńka od Jasieńka, a podobały się miłosne pieśni kurpiowskie. Ale od początku... Nie każdy wie, że nasza Kupała ma związek z Tanabatą, czyli japońskim świętem gwiazd. Nieprzypadkowo, bo rdzeń kup- to indoeuropejski żar, lśnienie, a więc efekt jak najbardziej gwiezdny,

Tak więc my puszczamy na wodę wianki, a w Kraju Kwitnącej Wiśni Japończycy organizują różnorodne pokazy, dekorują ulice kolorowymi wstęgami, a na ozdobnych drzewach bambusowych wieszają kartki ze swoimi życzeniami.

Zanim były pokazy polskiego folkloru, wysłuchałam kilku wykładów. Było porównanie sytuacji współczesnych europejskich kobiet oraz japońskich gejsz, o sile miłosnych zaklęć i amuletów w Japonii i w Polsce oraz jak kimono wyzwoliło kobiety z gorsetów... Nauczyłam się wreszcie sztuki origami oraz gry tradycyjną, japońską talią kart zwanych hanafuda.

No i występ Kurpiów od Myszyńca, którzy wraz z przyjaciółmi wyśpiewali kilkanaście pieśni o miłości. Tej trudnej i wspaniałej, dla której nieważny stan, wiek ani pieniądze. Całość poprowadził Zbigniew Piątkowski, który – jak się później okazało ma pierwsze imię Jan, urodził się właśnie 24 czerwca i obchodzi 60 urodziny. Jeszcze później dowiedziałam się, że mieszka nie na Kurpiach, a w Mińsku Mazowieckim wydaje tygodnik i program telewizyjny.

Postanowiłam więc o wszystkim napisać, by jego czytelnicy dowiedzieli się, jak kocha folklor, że poświęcił dla niego własne urodziny. Sporządził też dla gości specjalną nalewkę, by leczyli nią struny głosowe i nie bali się śpiewać.

Panie Janku, a właściwie Zbyszku – dziękuję za ten dzień Kupały na Targowej. Było wspaniale, a NALEWEŃKA OD JASIEŃKA wyśmienita. Nie mogę się doczekać filmu z waszego koncertu. I tylko szkoda, że organizatorzy nie zadbali, by Centrum Kreatywności odwiedziło więcej gości. Za rok będzie nas dużo, więc też przyjedźcie...

Teresa z Pragi /nazwisko znane redakcji/          

PS. Zrobiłam kilka fotek, które wysyłam w prezencie.

Numer: 26 (1030) 2017 Autor:



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *