Wzięli i napisali

Otrzymaliśmy pismo od burmistrza w odpowiedzi na złożone przez nas pismo związane z wycofaniem średniego wozu bojowego naszej jednostki – donoszą strażacy z OSP Kałuszyn. Nie tylko – także komentują rewelacje Soszyńskiego, który według druhów nie wie co robi i pisze...

Kałuszyn bojowy

Burmistrz – ...podjąłem w 2016 roku działania w celu pozyskania środków z zewnątrz na zakup średniego wozu bojowego.
OSP – Otóż pierwsze sygnały o złym stanie technicznym auta składaliśmy panu pisemnie w roku 2011... Burmistrzu nie wygląda to najlepiej, jeśli tak ważną sprawą zajął się pan po 5 latach.
Burmistrz – Złożone wnioski załatwione zostały negatywnie, w uzasadnieniu podano między innymi zbyt małą liczbę działań ratowniczo-gaśniczych przeprowadzonych w ciągu ostatniego roku kalendarzowego przez waszą jednostkę.
OSP – To kolejna pana manipulacja - wie pan doskonale, że g łównym powodem odrzucenia wniosku był zbyt mały wkład własny gminy, za który otrzymaliśmy 2 pkt na 10 możliwych, więc chyba sam pan wie najlepiej, co zaważyło na negatywnie ocenionym wniosku.
Burmistrz – W roku bieżącym ponownie został złożony wniosek o przydział środków z zewnątrz na zakup średniego samochodu bojowego z wyposażeniem i zabezpieczone zostały w budżecie gminy środki własne na ten cel.
OSP – Mamy nadzieje, że te środki nie zostały zabezpieczone, tak jak środki na remont dachu naszej OSP, na które czekamy już blisko dwa lata...
Burmistrz – Nawiązując do wcześniejszych informacji s twierdzam, że w przypadku nie przyznania części środków z zewnątrz, zostaną one uzupełnione środkami własnymi gminy w celu sfinalizowania zakupu samochodu.
OSP – W tym przypadku też jesteśmy pełni obaw, bo skoro nie mógł pan przez tyle lat zabezpieczyć środków na remont wozu GBA, to obawiamy się, że kwota rzędu 800 tysięcy zł jest nierealna, ale życzymy powodzenia i trzymamy kciuki.
Burmistrz – Jednocześnie informuję, że wystąpiłem do Komendanta Powiatowego PSP w Mińsku Mazowieckim o włączenie w większym zakresie do akcji ratowniczych, między innymi na drodze krajowej, OSP Olszewice, Sinołęka i Falbogi z uwagi na zmniejszenie możliwości bojowych OSP Kałuszyn...
OSP – Co... to chyba żart! W PSP w pracują profesjonaliści, którzy doskonale wiedzą, kiedy i gdzie wysyłać dodatkowe siły i środki w razie potrzeby ratowania życia ludzkiego lub mienia. Proponujemy napisać pismo, w jak szybkim czasie przywróci pan naszą jednostkę do pełnej gotowości bojowej.
A nasi koledzy z wymienionych jednostek mieli by ratować ludzi na drodze krajowej. Przecież do tego potrzeba sprzętu i odpowiednich szkoleń. Żadna z tych jednostek nie posiada odpowiedniego
sprzętu do ratownictwa technicznego i medycznego. Chociażby torby medycznej PSP R1 lub zestawu hydraulicznego np. kombi. Czy wyobraża pan sobie jednostkę OSP Sinołęka, jadącą do wypadku na obwodnicy oddalonej o 12 do 15 km lub OSP Falbogi, jadące do wypadku w Piotrowinie oddalonej o 12 km. Ponadto w żadnej z jednostek nie ma kompletnego zastępu ludzi, którzy posiadali by kursy: KPP czy ratownictwa technicznego. Czy pan w ogóle wie o czym pisze? A mniejsze zdolności bojowe to w głównej mierze pana zasługa...

Druh z OSP w Kałuszynie


Od redaktora – Jakiż to dobitny przykład flekowania niepokornych. Wstyd panie Soszyński... wstyd.

Numer: 8 (1012) 2017 Autor:



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *