Ligi piłkarskie 2014/15

Runda jesienna dobiegła już końca, jednak niektórym drużynom pozostały do rozegrania mecze zaległe. Jedną z nich był Tygrys Huta Mińska, który w sobotę podejmował u siebie lidera tabeli siedleckiej okręgówki - Czarnych Węgrów. Przed meczem kibice mieli nadzieję na przerwanie fatalnej passy, w której na pięć rozegranych spotkań piłkarze z Huty Mińskiej przegrali cztery a jedno zremisowali. Scenariusz sobotniego meczu był niestety inny

Czarne tygrysy

Początek nie był najgorszy. Wydawało się, że będziemy oglądać wyrównaną grę, ponieważ obie ekipy zaczęły ofensywnie. Ataki prowadzone były z obydwu stron boiska. Tak było jednak do czasu straty pierwszego gola przez Tygrys. Około 20 minuty meczu goście mieli rzut wolny, z którego dośrodkowali w pole karne, gdzie po sporym zamieszaniu, jednemu z graczy Czarnych udało się trafić do bramki. Bardzo podobną sytuację wykorzystali jeszcze przed końcem pierwszej połowy, skutecznie wyzyskując stały fragment gry. Do gwizdka było więc 2:0 dla Czarnych Węgrów. Na początku drugiej części meczu gra gospodarzy jeszcze się nie załamała, ale rywale nabrali pewności siebie i zaczęli przeważać. Dało to efekt już po kilku minutach, kiedy skorzystali z błędu i umieścili futbolówkę w pustej bramce. Teraz już spotkanie toczyło się pod dyktando gości, którym 3 gole wyraźnie nie wystarczały i szykowali się na kolejne. 4 bramka została strzelona z kontry - zawodnik Czarnych otrzymał prostopadłe podanie omijające linię obrony, potem zaś w dwójkowej akcji ograł bramkarza. Czarę goryczy przelała piąta bramka, którą goście strzelili chwilę później. Ponownie nie spisali się obrońcy, którzy w zamieszaniu w polu bramkowym nie potrafili zablokować podania do napastnika. Ten natomiast tylko dopełnił formalności. Węgrowianie nadal atakowali, także gospodarze mieli kilka sytuacji, jednak wynik nie uległ już zmianie. Nastroje wśród nielicznie przybyłych kibiców Tygrysa nie mogły być więc najlepsze. Przegrana u siebie 0:5 oraz poprzednie porażki to bardzo zły prognostyk przed rundą wiosenną. Tygrys znajduje się w kryzysie, wyraźnie brakuje mu też większej liczby zawodników. To już są jednak problemy, z którymi zmierzyć się muszą władze i trenerzy klubowi

Numer: 48 (895) 2014 Autor: (łk)



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *