Powiat kobiet

Wymyślili go działacze KGW i organizacji rolniczych, by chociaż symbolicznie zadośćuczynić wiejskim kobietom ich trud rodzinny i pracę społeczną. To order serca matkom wsi łączący ze sobą zarówno macierzyństwo, jak i piękno kobiecych postaw w warunkach, o których mieszczanki mogły tylko słyszeć z opowieści. To order miłości o smaku potu i łez...

Sercom wsi

`Nie sposób znaleźć informację, od kiedy ordery serca matkom wsi zaczęły funkcjonować w świadomości wiejskich kobiet. Ewa Nalewka, która obecnie prezesuje SKR w Królewcu dysponuje ewidencją odznaczonych od 2000 roku. Wynika z niej, że przez 12 lat otrzymało je ponad 50 kobiet mieszkających w powiecie mińskim, a głównie w gminie Cegłów.
W 2000 roku ordery SMW otrzymały głównie zamienianki – Maria Młotek, Stanisława Dróżdż, Elżbieta Szczęsna Genowefa Szczęsna, Helena Konowrocka, Krystyna Kubicka i Janina Bąk oraz Jadwiga Kowalczyk i Elżbieta Bajszczak z Podciernia. Za pięć lat kolejne gospodynie – Ewa Markowska i Władysława Zuchowicz z Posiadał Zofia oraz Zgódka i Elżbieta Rychlik z Zamienia.
Nie wiadomo dlaczego, ale kolejne odznaczenia przyznano dopiero w 2011r. Otrzymały je znane z pracy na rzecz wsi kobiety – Janina Laskowska z Dobrego i Mirosława Krupa z Cegłowa. Stało się tak z okazji obchodów 70-lecia KGW, więc z szefową nagrodzono także Henrykę Rudzką, Alicję Branicką, Urszulę Rucińską, Wandę Siankowską, Krystynę Smuniewską, Janinę Wójcicką i Mirosławę Wysocką, a wraz z nimi zasłużone zostały – Maria Dmowska z Pełczanki, Leontyna Królik z Posiadał i Teresa Sankowska z Mieni.
Już rok później orderem cieszyło się 11 kiczczanek – Ewa Branicka, Marianna Ciechańska, Jadwiga Dębińska, Lucyna Kaczorek, Irena Kaczorek, Marianna Królik, Bogusława Kieliszczyk, Irena Podobas, Teresa Sikorska i Jadwiga Zagórska. Nie tylko, bo w grupie z orderami SMW znalazła się Jadwiga Kaczorek, Barbara Sęktas i Anna Jaworska ze Skupia, Jadwiga Pełka i Marianna Rudzka z Pełczanki, Anna Sikorska i Maria Mućko z Piaseczna, Bożena Rostkowska, Emilia Wąsowska, Barbara Aniszewska i Zofia Saganowska z Mieni, a także Zofia Wójcik, Małgorzata Augustyniak, Stanisława Mistewicz, Zofia Zgrzebnicka i Halina Walas z Posiadał.
Trzy z nich – Irena Kaczorek, Zofia Wójcik i Marianna Rudzka czekały prawie rok, by zobaczyć order na październikowym festynie w Podcierniu.
Aż tyle czy tylko tyle z plejady gospodyń, które po odchowaniu dzieci zajęły się jak nie podnoszeniem gospodarstwa na coraz wyższy poziom agrarny, to kultywowaniem ludowej tradycji.
W każdej gminie nietrudno znaleźć takie heroiny, więc dlaczego nie mają jeszcze orderów? Być może pytanie jest retoryczne, bo o nich nie wiemy. Ale na wszelki wypadek każda jeszcze niedoceniona wiejska kobieta powinna wiedzieć, że wnioski należy składać do Krajowego Związku Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych w Warszawie za pośrednictwem spółdzielni kółek rolniczych, kół gospodyń wiejskich lub wójtów gminy.
We wniosku należy podać nazwisko i imię, imiona rodziców, datę urodzenia, liczbę wychowanych dzieci, wielkość gospodarstwa lub osiągnięcia w pracy na terenie danej wsi z adresem zamieszkania.
Uzasadnieniem wniosku jest liczba dzieci, status wzorowej matki i żony, zasługi w pracy społecznej np. w KGW i działanie dla dobra mieszkańców swojej wsi i gminy. Powinna również podtrzymywać tradycje ludowe i być wzorem do naśladowania.
To tylko z pozoru niewiele, ale też nie za dużo jak na możliwości aktywnych gospodyń. One czekają na ordery serc matek wsi, choć można je kupić w internecie za... 15 złotych. Serca wiejskich kobiet są bezcenne...

Numer: 2012 44 Autor: J. Zbigniew Piątkowski



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *