Ligi piłkarskie 2018/2019

Sezon lokalnych rozgrywek piłkarskich już się zakończył. Podsumowanie postawy drużyn z powiatu mińskiego będzie następnym razem. Teraz trzeba przyjrzeć się ostatnim meczom, które dla część grających były na pewno dobrym prognostykiem przed kolejnym sezonem…

Finisz bez napięć

Victoria Sulejówek w trzech ostatnich meczach wywalczyła zaledwie jeden punkt, przez co będzie musiała pożegnać się z III ligą. Porażka 0:4 z Bronią Radom zdaje się mówić co innego, ale sulejówczanie walczyli do samego końca. Przegrywali od 41 minuty, ale toczyli wyrównany pojedynek do 75 minuty, kiedy stracili drugiego gola. Później radomianie przejęli inicjatywę i podwyższyli wynik.
O strefę spadkową otarły się też rezerwy sulejóweckiego klubu. Końcówka sezonu w ich wykonaniu nie była najlepsza, czego podsumowaniem jest remis ze spadającą z  okręgówki Burzą Pilawa, który udało się zapewnić dopiero w ostatnich sekundach spotkania.
Podsumowaniem fantastycznej postawy Mazovii w rundzie wiosennej było dziesiąte zwycięstwo z rzędu. Tym razem mińszczanie rozgromili na wyjeździe Wkrę Żuromin 4:1. Był to popis przede wszystkim Michała Bondary, który strzelił trzy bramki. Jednak wcześniej prowadzenie Mazovii dał Bartosz Malesa. Gospodarze odpowiedzieli tylko raz – przy wyniku 4:0, kiedy zwycięstwo nie leżało już w ich zasięgu.
Victoria Kłauszyn w ostatnim meczu walczyła o utrzymanie się w okręgówce. Z powodzeniem, bo zwyciężyła 3:1 i zepchnęła drużynę kolektywu Oleśnica do klasy A. Samo spotkanie nie odznaczało się piłkarskim pięknem. Obie ekipy starały się przede wszystkim nie popełnić żadnego błędu, ale stres dał o sobie szybko znać. Gospodarze w 9  minucie prowadzili już 2:0 po golach Zina i Gójskiego. Kolektyw przed przerwą zdobył gola kontaktowego, ale po powrocie na murawę nie potrafił już wykorzystać kilku okazji, które sobie stworzył. Natomiast dla Victorii trafił Karpiarz, czym podsumował skuteczną walkę o utrzymanie się w lidze.
Na koniec mieliśmy też derby w okręgówce. Tygrys Huta Mińska, który na wiosnę spisywał się znakomicie, podejmował drużynę Płomienia Dębe Wielkie. Mecz był wyrównany, ale to gospodarze okazali się skuteczniejsi, choć dopiero w drugiej połowie, gdy Panufnik i Omieciuch pokonali bramkarza gości.
Ciekawy przebieg miało derbowe starcie Olimpii Latowicz z Jutrzenką Cegłów. Na początku wydawało się, że to goście będą górą, gdy w 10 minucie Maj dał improwadzenie. Jednak po chwili jeden z cegłowskich graczy dostał czerwoną kartkę za faul i Jutrzenka stanęła przed trudnym zadaniem. Wywiązała się z niego całkiem dobrze, bo przez większość meczu nie było widać różnicy w liczbie zawodników. O zwycięstwo było jednak już bardzo trudno, zwłaszcza gdy Olimpia wyrównała wynik za sprawą Świątka. Przed przerwą trafił on jeszcze raz, ale jego gole przedzieliła bramka Michała Radzio. Kilka minut przed końcem spotkania Świątek skompletował hat-tricka.
Fatalny dla siebie sezon zakończyły Świt Barcząca i Nojszewianka Dobre. Obie ekipy grały zdecydowanie poniżej oczekiwań. Lepiej prezentowali się dobrzanie, ale w ostatnim meczu to gracze z mińskiej gminy wywalczyli jeden punkt, bezbramkowo remisując z Promnikiem Gończyce. Nieco lepsze wrażenie pozostawiają po sobie rezerwy dębskiego Płomienia, wobec których kibice nie mają wielkich oczekiwań. Nawet jeśli ostatni mecz wygrali tylko walkowerem.

Numer: 26/27 (1134/1135) 2019 Autor: (łk)



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *