Dębe koncertowe

Muzyczna podróż po Polsce jest zawsze ryzykowna z kilku względów. Przede wszystkim z powodu doboru piosenek, ale też i regionów, których one dotyczą. Jednak młodzi dębianie nie byli wybredni i zgodnie z zasadą, że najlepsze są znane szlagiery, przypomnieli topowe piosenki z dawnych lat. Także po to, by wzruszyć licznie przybyłe babcie i dziadków…  

Ognie wspomnień

Nie sprawdziło się motto koncertu, że cudze chwalimy, a swego nie znamy. Każdy występ to swoiste przypomnienie minionych przebojów z czasów PRL-u.

Tak było trzeba, bo siódme spotkanie karnawałowe skierowano najbardziej do lokalnej społeczności, a zwłaszcza seniorów, którzy 21 i 22 stycznia obchodzili swoje święto. A że siódemka to liczba magiczna, jak siedem cudów świata i siedmiu krasnoludków za siedmioma górami i siedmioma rzekami, to koncert musiał się powieść…

Tradycją jest, że organizowane spotkania karnawałowe dotyczą określonego tematu. Bywalcy pamiętają sentymentalną po dwudziestoleciu międzywojennym, wyruszenie parostatkiem w piękny rejs czy spacer po Alei Gwiazd w Hollywood. Tuż po setnej rocznicy odzyskania niepodległości młodzi artyści zaprosili przybyłych gości w muzyczną podróż po Polsce.

Powtórkę z geografii Polski zaczęli od stolicy, walczykiem, snem i piosnką o Warszawie. Ale czymże byłaby Polska bez Bałtyku, więc na warsztat wzięli golasów z Chałup, wszystkie barwy lipca w Kołobrzegu i spacer dziką plażą.

Z Pomorza niedaleko na równie mokre Mazury. Tam gonili kormorany i córkę rybaka, by wreszcie potwierdzić, że nie ma to jak w uzdrowiskowym Ciechocinku.  

Niestety turnus szybko się skończył i trzeba było wyruszyć na Śląsk, w czym pomogli pierwszy raz w historii Wrzosowianie. Śpiewali o Karolince i świniarzu, a największe zainteresowanie wzbudził kosz z prezentami.

Były jeszcze zielone wzgórza nad Soliną, wczasy w góralskich lasach i przywoływanie namiętnej nocy w Zakopanem na przekór zbyt szybkiej szampańskiej miłości Sławomira.

Trzeba przyznać, że muzyczny koktajl geograficzny był strawny, choć mógł smakować pełniej i jeszcze bardziej poruszyć gości. Może za rok, gdy Dorota Późniecka z Sylwią Szymczak postawią na… folklor. Włącznie z kołbielskim, z którego biorą garściami nie tylko Wrzosowianie.

Na pewno dadzą sobie radę z ludowymi pieśniami soliści Piotr Nowak, Zuzanna Cisz, Kajetan Konowrocki, Jakub Ładno, Natalia Przybysz, Magdalena Puła, Kacper Sołtysiuk i Piotr Suchocki.

Poprowadzą koncert Nina Malarecka i Krzysztof Bątruk, Wioleta Walesiak i Bartosz Sieradzan, a do kompletu artystycznego dołączą absolwenci – Karolina Bakuła, Paweł Byszuk, Sebastian Gańko, Weronika Grądzka, Adrian Konieczny, Katarzyna Mazurowska, Natalia Miros i Kacper Mróz.

A wtedy wspomnień i zadowolenia seniorów, czyli babć i dziadków będzie pod dostatkiem.

Numer: 5 (1113) 2019 Autor: J. Zbigniew Piątkowski



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *