Wzięli i napisali

Jaki głupi tytuł Pan wymyślił... Nikt nie karze wierzyć Panu w księdza, ale w Boga. Wiara jest łaską, a nie karą. Każdy z nas ma swoje sumienie... Niech każdy patrzy najpierw na siebie, swoje postępowanie wobec ludzi i Boga, a nie na innych. Od sądzenia i oceniania jest Bóg i na pewno nie żaden człowiek – napisała Beata K. w reakcji na nasz felieton WIARA JAK KARA...

Swary wiary

Pani Beato, proszę nie epatować frazesami... Jednak na nie odpowiemy...

– Jaki głupi tytuł Pan wymyślił... ludzie są naiwni i niedouczeni, więc tytuł musi prowokować...

– Nikt nie karze wierzyć Panu w księdza, ale w Boga... Ależ właśnie tak być powinno, ale nie wszędzie jest...

– Wiara jest łaską a nie karą... Nawet głupcy o tym wiedzą, ale mędrcy w religii robią wszystko, byśmy się jej bali przez nich właśnie. Tak zaszczepiany od najmłodszych lat strach zmienia nas w antyklerykałów... lub zobojętnia do Kościoła i religii. Często bez odbierania wiary w Boga.

– Owszem, należy oczekiwać wzorca od księży, ale to nie zwalnia nas samych od dawania innym swoim życiem przykładu. Zły się tylko cieszy, że odwracamy się od Boga, nie chodząc do kościoła i zasłaniając się złymi wzorami księży. Nie każdy ksiądz jest zły. Owszem, według mnie wielu księży źle postępuje i oddala ludzi od Kościoła, a co za tym idzie – od Boga, ale nie generalizujmy.

– Na ten temat przydałby się elaborat – lakonizujemy z braku miejsca i czasu.

A pani Beata pisze dalej, że każdy z nas ma swoje sumienie i każdy z nas, i ci źli księża będą ze swojego postępowania rozliczeni. Niech każdy patrzy najpierw na siebie, swoje postępowanie wobec ludzi i Boga, a nie na innych. Od sądzenia i oceniania jest Bóg i na pewno nie żaden człowiek. W ten sposób tylko zły na tym wygrywa, bo na pewno nie Bóg i nie taki człowiek, który ze względu na księży ma gdzieś swoje zbawienie. Z Panem Bogiem i pozdrawiam

– Jasne, ale łamy mamy zbyt ciasne. Zapraszam przed kamerę na rozmowę. ODWAŻY SIĘ PANI?

Oczywiście, pani Beata odważyła się, ale na plucie kolejnymi inwektywami, więc trzeba było ripostować, że jej upór utwierdził nas w przekonaniu o krociach religijnych naiwniaków. A tych, którzy modlą się pod figurą, mając diabła pod skórą – też nie brakuje. Ludzie twierdzący bez jakichkolwiek wątpliwości, że są lepsi w wierze, są po prostu głupi... Wiary nie da się zmierzyć, co wcale nie znaczy, że nie możemy jej po swojemu kontemplować, a nawet krytykować. A od religii nawet odejść, mając wciąż w sercu Boga...

A na koniec – skoro jest pani lepsza, dlaczego nie chce tego udowodnić przed kamerą. Zajadli a fałszywi obrońcy wiary są tchórzliwi. Pani do nich należy... niestety.

– Szkoda mi Pana. Niech Pan będzie dumny z siebie. Z pokorą przyjmuję zniewagę – poddała się na koniec.

– My też mamy pokorę, bo lubimy takie zapyziałe zakrystianki...

Wasz NEGOcjator

Od redaktora – czekamy na inne donosy w sprawie wiary, religii, sumienia i księży...

Numer: 11 (1067) 2018



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *