W chwili dojazdu pierwszych jednostek straży na miejsce zdarzenia pożarem objęta była połowa poddasza, na którym składowano płody rolne (słomę i siano), ogień wychodził już nadach. Strażacy nie tylko walczyli z ogniem, ale również musieli ewakuować 9 koni, które znajdowały się w budynku. Po dwóch godzinach udało się opanować pożar i przystąpiono do opróżniania poddasza z płodów rolnych z jednoczesnym przelewaniem zarzewi ognia. Po niespełna 12 godzinach akcji, udało się ugasić pożar. W jego wyniku spaleniu uległo poddasze stajni z ok. 25 tonami siana i słomy.