Na miejsce natychmiast pojechali policjanci, którzy zasięgnęli języka u miejscowych. W pewnej chwili zauważyli wspomniane auto. Kierowca, widząc policjantów, raptownie przyśpieszył, a kiedy jeden z mundurowych dał mu sygnał do zatrzymania się, ten wykonał nagły skręt, zjeżdżając w kierunku policjanta. Funkcjonariusz wykazał się jednak refleksem i w porę odskoczył, czym uniknął potrącenia. Rozpoczął się pościg, w którym przez kilka kilometrów z włączonymi sygnałami dźwiękowymi i świetlnymi ścigali samochód. W pewnej chwili osobówka przejechała przez pole zboża i zatrzymała się na łące, a kierowca zaczął uciekać pieszo. Został jednak szybko ujęty. Okazało się, że był to 23-letni mieszkaniec mińskiej gminy. Mundurowi znaleźli przy nim porcję marihuany, a po badaniu alkomatem okazało się, że mężczyzna miał 1,5 promila alkoholu w organizmie. Podejrzany usłyszał w sumie cztery zarzuty karne, w tym: kierowania samochodem w stanie nietrzeźwości, zmuszania policjantów do odstąpienia od interwencji, niezatrzymania się do kontroli i nielegalnego posiadania marihuany. Za samo niezatrzymanie się do kontroli, grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.