Jej prowodyrem miał być nietrzeźwy mąż. Mundurowi błyskawicznie obezwładnili i zabrali do radiowozu 54-letniego mężczyznę, który miał stosować przemoc nie tylko wobec swojej żony, ale też jej siostry, która mieszkała w tym samym domu. Podczas interwencji mężczyzna zachowywał się agresywnie wobec interweniujących, szarpał ich za mundury i wyzywał. Policjanci z dochodzeniówki ustalili, że mężczyzna w styczniu tego roku opuścił zakład karny, w którym odsiedział karę pozbawienia wolności za znęcanie się nad rodziną, za co już wcześniej odpowiadał jako recydywista. Ostatecznie przedstawiono mu trzy zarzuty karne: znęcania się fizycznego oraz psychicznego na żoną i szwagierką oraz zarzuty znieważenia i naruszenia nietykalności policjantki i żołnierza podczas interwencji. Grozi mu teraz kara do 7,5 roku pozbawienia wolności, jednak tym razem może być nawet surowsza, bo odpowie on jako wielokrotny recydywista.